Powrót do strony głównej

 

               

FORUM
NORMAN MANEA: O klownach: Dyktator i Artysta. Przeł. Halina Mirska-Lasota
Wygnaniec ku wolności. Z Normanem Maneą rozmawia Krzysztof Czyżewski
Wspomnienie o świecie. Z Ihorem Kałyńcem rozmawiają Aleksandra Hnatiuk i Bogumiła Berdychowska
BOGUSŁAW BAKUŁA: Klucze do Kijowa
TARAS WOŹNIAK: Z problemów samoidentyfikacji Ukrainy i Europy. Przeł. Magdalena Szyszko-Graban

ZAUŁEK LITERACKI
BOHDAN ANTONYCZ: Wiersze. Przeł. Bruno Chojak
JANUSZ SZUBER: Wiersze
ANTONI MATUSZKIEWICZ: Wiersze
LEA GOLDBERG: Wiersze. Przeł. Marek Pelc
NATAN ZACH: Wiersze. Przeł. Marek Pelc
JEHUDA AMICHAJ: Wiersze. Przeł. Marek Pelc
NORMAN MANEA: Opowiadania. Pulower. Kłębki wyblakłej wełny. Przeł. Halina Mirska-Lasota
AGNIESZKA KORNIEJENKO: Krótka historia ukraińskiego modernizmu
JURIJ ANDRUCHOWYCZ: Metafizyka "innego Lwowa". O mieście w poezji Bohdana I. Antonycza. Przeł.Katarzyna Kotyńska
WOŁODYMYR JESZKILIEW: Rycerz przed kapłanem. Baśń o Juriju Andruchowyczu. Przeł. Ola Hnatiuk
PIOTR KRUPIŃSKI: Róża nicości. O "Magnetycznym punkcie" Ryszarda Krynickiego

PRACOWNIA TEATRU
ŁEŚ KURBAS: Z dziennika reżysera. Przeł. Bruno Chojak
ŁEŚ KURBAS: List teatralny. Przeł. Bruno Chojak
ŁEŚ KURBAS: Na krawędzi (O Młodym Teatrze). Przeł. Bruno Chojak
ŁEŚ KURBAS: Manifest Młodego Teatru (Do widzów). Przeł. Bruno Chojak
BRUNO CHOJAK: Łeś Kurbas w Polsce i na Ukrainie

KRĘGI WTAJEMNICZENIA
KRZYSZTOF CZYŻEWSKI: Sacrum, faszyzm, Eliade
MIHAIL SEBASTIAN: Dzienniki 1935-1944. Przeł. Jerzy Kotliński


ILUSTRACJE

OD REDAKCJI

Kliknij aby powiększyć

NUMER 10

CENA 15,00 zł
ROK WYD. 2000
STRONY 231


Zona

Ci, którzy czują się już nieco zmęczeni pięknymi widokami, znajdą w "Krasnogrudzie" 10/2000 obrazy ukraińskich "miejsc przeklętych", przestrzeni zniszczonych, wyglądających jak po kataklizmie. Takie krajobrazy przyszłości, nawet i potworne, fascynują: okazuje się chociażby, że do Zony, wymarłej strefy wokół Czarnobyla, przyjeżdżają dziś zbuntowani artyści.

Miasta takie jak Kijów czy Lwów również przyciągają nie tylko pocztówkowym pięknem: Kijów nazwał ktoś trucizną, a Lwów dla poety z początku wieku Ihora Antonycza był umarłym miastem, pełnym ruin po dawnej cywilizacji. Antonycz, "wizjoner i narkoman języka", już w latach 30. XX wieku opisał Lwów jakby dzisiejszy, wirujący w rytm wiertarek. W apokaliptycznych wierszach pojawiają się gigantyczne złomowiska samochodów, a zmiażdżone przez technikę miasto staje się "kamienną puszczą" pełną komet i zatopionych dzwonów.

Przestrzeń po rzeczywistym kataklizmie, Zona wokół Czarnobyla, to jedyne miejsce według poetki Liny Kostenko, gdzie żyją jeszcze wolni ludzie. "To przestrzeń, jakiej nikt nie widział. Żyje dla siebie, wolna i umierająca. A przy tym piękna" - mówi Kostenko. Pokazuje swoje zdjęcie z kwiatkiem w dłoni. Siła promieniowania jest ciągle niebezpieczna, więc nikt nie zrywa kwiatów prócz tych, którzy mieszkają w kilku niezupełnie wyludnionych wsiach. Ta strefa może nam się kojarzyć z filmem "Stalker" Tarkowskiego, tam też Zona niektórych wręcz przyciągała.

Na ruinach wyrasta coś nowego. Są tacy, dla których jest to najpiękniejszy i jednocześnie najbardziej przerażający widok na świecie.

JUSTYNA SOBOLEWSKA
"Gazeta Wyborcza", 3.08.2000 r.