Dzieci u Pierwszej Damy

Dzieci lustrują pałac. Ostrożnie dotykają antyków. Ktoś podskakuje, żeby dotknąć złoconych ram obrazu. Większość jest tak onieśmielona, że patrzy w bordowy dywan pod nogami. - Idzie, idzie - rozlega się szmer. Prezydentowa drżącym głosem wita gości: - Dzisiaj jesteście tu gospodarzami - mówi. - Dlaczego królowa nie ma balowej sukni? - mała Kasia z Garwolina jest zawiedziona.

Pierwsza Dama, Maria Kaczyńska ma na sobie jasnobłękitny kostium. Widać, ze ma nie mniejszą tremę niż goście, których z okazji Dnia Dziecka zaprosiła do swojego prezydenckiego domu. Przyjechało ich około 150, z domów dziecka z całej Polski, z placówek wychowawczych. Prezydentowa zaprasza do grot na spektakl.


Historie z Sejn

Przedstawienie "Kroniki Sejneńskie" gra grupa młodzieży z Sejn. Jest o ich miasteczku, tylko z czasów sprzed wojny, gdy jeszcze żyli w nim Polacy, Litwini, Białorusini, Żydzi i Cyganie. Powstało na kanwie opowieści, które młodzież usłyszala od najstarszych mieszkańców Sejn. Jeden fragment jest bardzo dojmujący, o małym Żydzioku. Opowiada o tym, jak Niemcy pognali Żydów: Jedna Żydówka poprosiła znajomą, żeby zabrała jej maleńkie dziecko w wielką chustkę. A do niej Niemcy często na placki ziemniaczane przychodzili. Przychodzą, patrzą, a w kołysce niemowlak. "A skąd on?" - pytają. Kobieta skłamała, że siostra zmarła i dziecko do niej trafiło. A wtedy jeden Niemiec powiedział, że on w domu zostawił takie maleńkie i zaczęli skakać nad tą kołyską, zabawiać malucha. - Co by było, jakby się dowiedzieli, że to Żydziok? - pyta ze sceny dziewczyna. Po jej twarzy płyną łzy. Płacze prezydentowa, niektóre dzieci. Spektakl kończy się tym, że aktorzy wychodzą do widowni ze świecami i wręczają je oglądającym. Na scenę wychodzi Alina Janowska, aktorka, chce podziękować, ale ze wruszenia nie może mówić. Pojawia się prezydentowa: - Jaki profesjonalizm. Taki piękny spektakl zagraliście. Jesteście pięknymi ludźmi. Cieszę się, że to zobaczyłam - chwali aktorów.

Doświadczenie niezwykłe

- Dużo małych dzieci siedziało na widowni. Dla nich spektakl mógł być niezrozumiały - zastanawia się Bożena Szroeder, reżyser przedstawienia z Ośrodka "Pogranicze" w Sejnach. - Ale jak słyszą słowa Litwin, Żyd, Ukrainiec, Cygan, to już jest wiele, bo są w Polsce regiony, gdzie ludzie myślą, że nasz kraj zamieszkuje jeden naród. Panuje potoczna opinia o tym, jaki patriotyzm promuje PiS, dlatego zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego było dla mnie zaskoczeniem, ale też pociągającym wyzwaniem. Bo patriotyzm w naszym rozumieniu to ukochanie swojego miejsca z całym jego dobrodziejstwem i przekleństwem, i wszystkich, którzy tam zyją. Myślę teraz, że spektakl podpisuje się pod ideą, jaką symbolizuje Pałac Prezydencki, który jest przecież dla wszystkich Polaków. Cieszę się, że tu zagraliśmy. Odbiór był bardzo ciepły.

Aktorzy mówią, że nie mieli specjalnej tremy.

- Ale doświadczenie niezwykłe - mówi Paulina Macianis. - Piękny był moment, kiedy przyszła do nas pani Alina Janowska i powiedziała, że to jest wielki spektakl, w którym jest prawda, i że czuje się ją nie tylko w historiach, ale też w grze. Mówi to do nas wielka polska aktorka.

Tam są zbroje rycerskie

Z grot dzieci ruszają do pałacowych ogrodów. Karnie ustawiają się w szpalery na szerokich schodach i oczekują pary prezydenckiej. Na tyle długo, że co starsi zaczynają opowiadać "kacze" dowcipy. W końcu zjawiają się. Okolicznościowe przemówienie prezydenta, że Dzień Dziecka jest od tak dawna, że nawet Lech Kaczyński go pamięta. I życzenia: "Zdrowia, pomyślności". Kwadrans na pamiątkowe fotografie. Każda grupka dzieci wręcza parze jakiś własnoręcznie zrobiony prezent: a to koszyczek z kwiatami, a to godło, obrazek. Prezydentowa głaszcze jasnowłosą Dominikę Kietlińską z domu dziecka w Chorzeniach. - Powiedziała, że się cieszy, że mnie widzi - dziewczynka relacjonuje koleżankom. Zaczyna padać deszcz. Para prezydencka znika pod parasolem. Ewa Błaszczyk, aktorka, prowadząca imprezę, ogłasza, że gospodarzy wzywają obowiązki, i tyle ich widzieli. Teraz dzieci zajmują się stołami. Każdy ozdobiony jest koszem kwiatów. Znikają kolorowe ciasteczka, kanapeczki, a przede wszystkim cukierki. Uwijają się kelnerzy. Dziewczyny opowiadają, co widziały w pałacu.

- Jak znosiłyśmy sprzęt, to zajrzałyśmy do jakichś trzech pokoi. Taki luksus królewski, zbroje rycerskie... - plotkują.

A chłopcy się trochę nudzą. Nie chcą malować sobie twarzy.

- Jakby nie było tak zimno, to bym zaraz wskoczył do tej fontanny - wyzywająco komunikuje Dawid, ale BOR-owiec posyła mu takie spojrzenie, że chłopiec raczej woli zająć się zbijaniem balonów ozdabiających pałac.

Urszula Dąbrowska
"Kurier Poranny" 2.06.2006


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

"Opowieści o Współistnieniu. Niewidzialny Most" -

Pogranicze w Zachodniej Galilei

(28.11-4.12.2019)

Dwór w Krasnogrudzie

Olga Tokarczuk

| 21 02 2015 | Krasnogruda  

 

 

Od września Dwór w Krasnogrudzie czynny od poniedziałku do piątku od 10.00 do 16.00.

W soboty i niedziele po uprzednim kontakcie telefonicznym

Bożena Bartosiewicz: tel. 603 123 743

 

Koncert Finałowy Orkiestry - Lato w Pograniczu 2019. Galeria zdjęć


IRENA VEISAITĖ

Człowiek Pogranicza 2019

 

Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego

Kup płytę Orkiestry

Rodzinne Skarby. Kolekcja Filmowa. 2019

 

 

WYSTAWY

 

 

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2018 r. do 31.12.2018 r. wyniosła 66.006,31 zł.

W 2018 roku Fundacja uzyskała również kwotę 16.106,30 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 5.131,31 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI