Dziennik Wioski Budowniczych Mostu / Dzień drugi

15 sierpnia 2015

Południe

Agata Szkopińska rozdaje klocki z surowego drewna. Uczestnicy Pracowni Słowa siedzą przy wielkim stole, przed nimi kartki, farby. Razem małe dzieci, dorośli i nastolatki. Mają odnaleźć znak, który kojarzy im się z mostem. Swój własny symbol i hieroglif. Namalują go potem na klockach używając czerwieni, czerni, zieleni i brązu. To kolory natury i emocji.

Agata przypomina, że most to nie tylko dwie wieże połączone kładką. Ważne jest to, co pod nim lub nad nim. Pyta: - A czy drzewo nie może być mostem pomiędzy ziemią i niebem?


Według niej Słowo to zbiór znaków, które odpowiednio ułożone nabierają znaczenia. Przestawione tracą sens. Trzeba znać ich tajemnice, żeby coś zbudować.

Wyrażone na ścianach klocków - przypisane do miejsca, wyrastające z niego i zarazem z indywidualnych doświadczeń uczestników - posłużą do konstrukcji mostu. Tu, na warsztatach, powstają konkretne obrazy: dwie figury trzymają się za ręce. Albo: figur jest więcej. Niektóre do siebie pasują, a inne od siebie odstają.

- Zbudujemy z klocków nowy wspólny znak, przestrzenną instalację - mówi Agata. - Ludzie różnych kultur, wyznań i języków inaczej wyrażają słowo most i inaczej je rozumieją. Wspólnie stworzą nowy symbol właściwy tylko dla tego miejsca i tej grupy.

Nad powstawaniem symboli czuwają artyści malarze z Wilna: Ricardas Zdanavicius i Loreta Zdanaviciene. Mają duże doświadczenie w pracy warsztatowej,  też nie pierwszy raz współpracują z Pograniczem.

Pracownia Słowa to tylko jedna z dziesięciu. Są jeszcze: Pracownia Opowieści, Pracownia Głębokiej Pieśni, Pracownia Misteriów Dzieciństwa, Pracownia Obrazu i Dźwięku, Pracownia Tkania, Spiżarnia Krasnogrudzka, Pracownia Przyrody, Pracownia Muzyki Miejsca i Pracownia Maski.

Każdy budowniczy Niewidzialnego Mostu chociaż raz przyłączy się do każdej pracowni. To zasada. 22 sierpnia nastąpi wielki finał. Pracownie połączą swoje doświadczenia i wykreują...

Ale co? My, uczestnicy, na razie nie wiemy.

Agata: - Organizatorzy też nie wiedzą. Bo trudno przewidzieć wynik kreacji zbiorowej.

Skojarzenia ze słowem most bywają skrajnie różne

Połączenie.

Powrót.

Przenikające się barwy.

Przejście z jednego końca świata na drugi.

Oksana z Białorusi mówi: - Most to bomby. U nas na granicy z Polską w czasie wojny wszystkie mosty zbombardowano i nikt ich nie odbudował.

Zmieniam grupę, dołączam do Bożeny Szroeder i Pracowni Misteriów Dzieciństwa. Spotykamy się nad jeziorem pod dachem namiotu, ściągamy buty. Poszukiwania samego siebie sprzed lat dokonamy ciałem i słowem. Pokazujemy bliskość, poczucie bezpieczeństwa, lęk i stratę. Wyrażamy gestem różne etapy człowieczeństwa. Od narodzin po grób. Dosłownie, bo Krystian kładzie się na trawie, a Asia po nim rozpacza. Temat ćwiczenia: rozstanie.

Bożena: - Młodzi nie doceniają dzieciństwa, chcą szybko dorosnąć. Nie mają pojęcia, jak bardzo kształtuje ich ten czas. Most, który próbuję budować, ma dwie wieże: dzieciństwo i starość.

Na tyłach dworu rozsiadły się połączone siły aż trzech pracowni: Tkania (Urszula Wasilewska), Maski (Wiesław Szumiński) i Spiżarni (Mariola Mitros). Wszyscy lepią naczynia z gliny, musi być ich mnóstwo. Przez kilka dni - aż do wieczoru kulminacji - będą się wypalać. Wtedy uniesie się z nich zapach ziół.

Wiesław Szumiński wygładza dłonią miękkie gliniane naczynie. Pytamy, czym jest dla niego Niewidzialny Most. Odpowiada, że nie trzeba szukać daleko: - Czasem łatwiej odnaleźć drogę do kogoś obcego niż do siebie.

Wieczór

Piwnica dworu, światło świec ociepla wnętrze pod murowanymi sklepieniami kawiarni „Piosenka o porcelanie”. Opowieści o Niewidzialnym Moście: wieczór pierwszy.

Każda – mówi Krzysztof Czyżewski, który – ma przybliżać jego ideę, dotknąć tajemnicy tego, czego bali się już starożytni Grecy. Gefyrofobia, tak go nazwali, próbując oswoić strach przed przekraczaniem granicy między tym, co znane a tym, co poza, moment, kiedy Swój spotyka Obcego. Może się od niego odgrodzić, ulec mu albo inaczej – gościnnie uchylić mu drzwi. O tym, mówił Czyżewski, jest jego opowieść o niewidzialnym moście, który w Wiosce Budowniczych starają się tu od dwóch lat tworzyć. W obu pierwszych edycjach, inaczej niż to zazwyczaj w działaniach Pogranicza, nie wychodzili od ziemi, na której działają, nie ją prosili o opowieść a starali się do niej odnieść narrację uniwersalną: mit o Medei i Argonautach oraz jego inkarnacje, dawne, współczesne, muzyczne, malarskie, literackie. Argonauci ruszyli po złote runo, największy skarb Kolchidy, granicznej krainy u stóp Kaukazu, na kresach znanego wtedy świata. Wtargnęli tam jako Obcy, pomóc im swoją gościnnością miała Medea, która poślubiając przywódcę wyprawy Jazona zawiązała pierwsze porozumienie, most, symbol – zauważał Czyżewski – w naszej kulturze od tamtego momentu ciągle eksplorowany, a nawet infantylizowany. – Nie sztuka grać tym symbolem, trudniej przyjrzeć mu się z bardzo bliska, zajrzeć, zedrzeć wierzchnią warstwę. A przecież – dodaje – z przekraczaniem limes naszej cywilizacji stykamy się codziennie, bo żyjemy w momencie historii, w którym częściej i bardziej intensywnie niż kiedykolwiek spotykamy się z Obcym, z inną kulturą, religią, poglądem, statusem społecznym. A gościnność? Święte dla Greków prawo czym jest dla nas dzisiaj? – pytał Czyżewski. Przykładem słabości, głupoty przyjmujących, jak można wywnioskować z dyskusji o „problemie imigrantów w Europie” czy ideałem, do którego powinniśmy powrócić? I przypomniał zebranym, że most to zawsze odbudowa, tworzenie na fundamencie, składanie pojedynczych elementów w całość, wykorzystywanie potencjału w tym, od czego zaczynamy, budulca dwóch brzegów, które mamy spiąć. Tak, jak w słowach Dereka Wallcotta, poety karaibskiego, do których odwołał się na koniec: „rozbij dzban/a miłość, która go sklei/będzie silniejsza od miłości do pierwotnego kształtu”.

 

 

 

 

 

 

 


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2018 r. do 31.12.2018 r. wyniosła 66.006,31 zł.

W 2018 roku Fundacja uzyskała również kwotę 16.106,30 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 5.131,31 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI