Film cygański. Papusza.

Papusza (Bronisława Wajs), cygańska poetka urodzona między 1908 a 1910 rokiem, osiadła na stałe w Gorzowie, gdzie spędziła blisko 30 lat życia. Zmarła w Inowrocławiu 8 lutego 1987 roku. Na dorobek artystyczny, któremu zawdzięcza członkostwo Związku Literatów Polskich(1962,składają się wiersze z okresu 1949-1953 zebrany w tomik pt:"Pieśni Papuszy". W 1973 roku ukazały sie "Pieśni mówione" zawierające, oprócz dawnych utworów w nowym przekładzie, także wiersze spisane jesienią 1970 roku. Wiersze Papuszy wyrastają z bogatej tradycji ludowej Cyganów-Romów, często nawiązują do romantyki taborowych wędrówek jednocześnie odzwierciedlając indywidualność poetki. Przesycone są umiłowaniem natury, tęsknotą za utaconą wędrówką oraz refleksją nad sprawami ostatecznymi człowieczego bytu. 


Więcej szukaj w zbiorach CDKP

FILMY DOKUMENTALNE UKAZUJĄCE ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ PAPUSZY W ZBIORACH CDKP 

1. "Papusza" reż: Maja i Ryszard Wójcikowie 
2. "Historia Cyganki" reż: Grzegorz Kowalski 
3. "Edward Dębicki" reż: Aleksandra Kedaj, Marek Stacharski 1994 r. 
4. "Amulety i definicje, czyli szkic do portretu Jerzego Ficowskiego" reż: Paweł Woldan 1999 r.

Urodziła się w 1908 roku w Lublinie. Niektóre źródła podają też rok 1909 i 1910. Nigdy nie chodziła do szkoły, ale pisać i czytać nauczyła się sama. Mówiła o sobie: „Byłam jedna u matki. Było mi na jedno dobrze, ale na drugie było źle, bo nie umiałam czytać, mające 12 lat życia. Prosiłam dzieci, które chodzą do szkoły, aby mi pokazały jakieś parę liter (...) i one nauczyły mnie a b c d i tak dalej. Blisko nas mieszkała żydówka – sklepikarka (...) i ona nauczyła mnie czytać. Jestem z tej nauki bardzo dumna...” 

Przez ponad 40 lat żyła w taborze. Była żoną Dionizego Wajsa z rodu muzykantów grających na harfach. W 1949 roku do taboru Papuszy dotarł Jerzy Ficowski - poeta, którego zainteresowały poetyckie improwizacje Cyganki i który namówił ją do zapisywania wierszy.W 1950 roku jej wiersze w tłumaczeniu polskim opublikowano w “Problemach”. Środowisko Papuszy oskarżyło ją o zdradę tajemnic, została postawiona przed sądem Romów. Najważniejsze autorytety polskich Romów czyli “Baro Szero” (starszyzna) orzekły o losie Poetki. Sąd wykluczył ją ze społeczności cygańskiej . Odtąd jej życie to samotność i izolacja. Szerzej pisze o tym Jerzy Ficowski w swoich publikacjach. Sama powiedziała kiedyś: „Gdybym nie nauczyła się czytać i pisać, ja głupia byłabym dzisiaj szczęśliwa”. Zmarła 8 lutego 1987 roku. Pochowana jest na inowrocławskim cmentarzu. Papusza (Lalka) to pseudonim. 

Jej wiersze opublikowane zostały w trzech tomikach: "Pieśni Papuszy" (Ossolineum 1956), "Pieśni Papuszy" (Wydawnictwo Łódzkie 1973) i "Lesie, ojcze mój" (Czytelnik 1990). Wszystkie tłumaczył i przygotowywał do druku Jerzy Ficowski. Wiersze Papuszy przekładane były na język: niemiecki, angielski, francuski, hiszpański, szwedzki, włoski 

Twórczość i niepowtarzalna osobowość Papuszy interesowała znakomitych ludzi pióra, między innymi Juliana Przybosia, Annę Kamieńską, Wisławę Szymborską i Juliana Tuwima. Była laureatką Nagrody Ministra Kultury i Sztuki, należała do ZLP. Otrzymała Lubuską Nagrodę Kulturalną (1958), Nagrodę Kulturalną „Nadodrza” (1978), Nagrodę Gorzowską (1978). 

W maju 1996 r. Jerzy Ficowski przekazał Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gorzowie zbiór listów Papuszy oraz rękopisy jej wierszy. 

Lesie, ojcze mój 

Lesie, ojcze mój, 
czarny ojcze, 
ty mnie wychowałeś, 
ty mnie porzuciłeś. 
Liście twoje drżą 
i ja drżę jak one, 
ty śpiewasz i ja śpiewam, 
śmiejesz się i ja się śmieję. 
Ty nie zapomniałeś 
i ja cię pamiętam. 
O, Boże, dokąd iść? 
Co robić, skąd brać 
bajki i pieśni? 
Do lasu nie chodzę, 
rzeki nie spotykam. 
Lesie, ojcze mój. 
czarny ojcze! 

Pieśń cygańska 
z Papuszy głowy ułożona
 

...Ogień kocham jak serce własne. 
Wiatry mocne i małe 
wykołysały cygańską dziewczynę 
i w świat wygnały ją daleko. 
Deszcze obmywały mi łzy, 
słońce – złoty cygański ojciec – 
ciało mi ogrzewał 
i pięknie mi osmalił serce... 

...koń cygański rży, 
obcych budzi, 
cygańskie serca raduje. 
Wiewiórka na cygańskiej budzie 
gryzie orzechy... 
Oj, jak pięknie żyć, 
słyszeć to wszystko! 
Oj, jak pięknie 
widzieć to wszystko! 

Oj, jak pięknie żyć, 
nocami chodzić nad rzekę, 
ryby chłodne jak zimna woda 
chwytać w ręce... 

Na niebie kura z kurczętami 
i cygański wóz, 
całą przyszłość cygańską wróżą, 
a srebrny księżycuszek 
ojciec pradziadów z Indii 
światło nam daje, 
dzieciom w namiocie się przypatruje, 
przyświeca Cygance 
żeby dobrze przewinęła dzieciątko... 

Nikt mnie nie rozumie, 
tylko lasy i rzeki. 
To, o czym mówię, 
wszystko, wszystko już dawno minęło, 
wszystko, wszystko ze sobą wzięło – 
i tamte lata młode. 

Gdzie jest moja spódnica 
ze wszystkich kwiatów świata 
Panie, gdzie jest moja spódnica, 
ta czerwona i ta biała, 
ze wszystkich kwiatów świata? 
Kto mi ją podarł na strzępy? 
Gdzie ona jest, powiedzcie! 
Mój Boże, taka śliczna była, 
Jakże mam ją zapomnieć? 

Moje białe, czerwone i zielone lasy, 
moje czarne wieczory, 
godziny północne 
już nic nie pamiętają i nie widzą wcale, 
gdzie chłopka jakaś, 
a może Cyganka, 
chodzi w mojej spódnicy, 
śmieje się i śpiewa! 

Panie, jak ja ją szyłam! 
Jak ją układałam! 
Daleko w górach, dolinach przystaję, 
tu i tam się rozglądam: 
gdzie jest moja spódnica 
czerwona, biała, czarna, 
ze wszystkich krajów świata? 

I zawołałam: – Co się stało? 
Chcecie gdzieś zgubić suknię moją? 
Jest ona jeszcze, 
choć już bardzo stara. 
Dawno ją szyłam sobie, 
aż z rąk mi wypadła, 
kiedy sen mnie zmorzył. 
Alem się obudziła i wróżę ci, panie, 
że ją znajdę jeszcze. 

Ziemio moja, jestem córką twoją 

Ziemio moja i leśna, 
jestem córką twoją. 
Lasy śpiewają, ziemia śpiewa; 
śpiew ten składamy - rzeka i ja - 
w jedną cygańską piosenkę. 

Pójdę ja w góry, 
góry wysokie, 
włożę spódnicę piękną, wspaniałą, 
uszytą z kwiatów 
i zawołam, ile sił będę miała: 
Polska ziemio, czerwona i biała! 

Ziemio, nikt cię nie odbierze, 
ziemio czarnych lasów, dobrych serc i moja, 
Jestem twoją córką. 

Ziemio, w ciebie bardzo wierzę, 
kocham wszystko, co na tobie 
rośnie i żyje. 

Ziemio, co blaskiem bijesz w niebo, 
jakbyś ze złota była, 
ziemio czarnoleśna i moja, 
matko wszystkich i moja, 

matko piękna, bogata! 
Tęskni moje czarne serce 
za twoją pieśnią. 

Ziemio, twoje zżęte pola 
wyglądają w słońcu 
jak złoto, 
ziemio, gdzie walczył z wiatrem grom 

jak pieśni w moim sercu.. 
Młot bije w kamień 
i staje się ogień wielki. 

Ziemio ty moja śliczna! 
Tobie nocami 
przypatrują się wielkie gwiazdy, 
gadają nocą jak Cyganeczki. 

Ziemio moja, byłaś we łzach, 
byłaś bólem przebita, 
ziemio, płakałaś we śnie 
jak Cyganiątko 
we mchu ukryte. 

Ja cię bardzo przepraszam, ziemio, 
za moje pieśni złe, 
za cygańskie znaki. 
Złóż razem swoje i moje ciało, 
po wszystkim, gdy umrę, przyjmij mnie! 

Pójdę ja w góry, 
góry wysokie 
i zawołam, ile tchu, 

zaśpiewam pieśń cygańską, 
włożę spódnicę czerwoną i białą. 
Niech by umarło moje czarne serce 
za moją ziemię, za mój kraj! 

Ziemio moja i czarnoleśna, 
wszystko wydajesz, co jest w tobie. 
Piękna, wspaniała 
oczekujesz ciepła słońca 
jak czarna narzeczona. 

Złote słońce, piękny oblubieniec, 
mocno kocha 
czarne ciało ziemi. 
Całują się pięknie spleceni uściskiem 
i oczekuje ziemia chwili, 
gdy matką zostanie. 

Ziemio czarnych lasów, 
ja wyrosłam na tobie, 
w twoim mchu się rodziłam. 

Jakie tylko są żyjątka, 
wszystkie kąsały i gryzły 
moje młode ciało. 

Ziemio, tyś mnie łzami i pieśniami 
do snu układała, 
ziemio, tyś mnie w zło i dobro pogrążała. 

Ziemio, w ciebie mocno wierzę, 
za ciebie umrzeć bym mogła. 
Nikt mi ciebie nie odbierze 
i nikomu cię nie oddam. 

Przekład z języka romskiego: Jerzy Ficowski


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2018 r. do 31.12.2018 r. wyniosła 66.006,31 zł.

W 2018 roku Fundacja uzyskała również kwotę 16.106,30 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 5.131,31 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI