Krasnogruda już czeka na prezydencję

Na widok czerwonego ganku krasnogrudzkiego dworu zdumieni staną zapewne goście najważniejszej uroczystości ostatnich lat w regionie. 30 czerwca otwarta zostanie tam instytucja, na którą czekaliśmy od lat.


Ale to będzie zapewne radosne zdumienie. Bo radość budzi fakt, że Ośrodkowi Pogranicze, dzięki funduszom norweskim udało się tak pięknie dociągnąć do końca Międzynarodowe Centrum Dialogu. Że zdążyć się uda na dzień szczególny: wigilię polskiej prezydencji w UE i stuletnią rocznicę urodzin Miłosza, który przed wojną w Krasnogrudzie u ciotek spędzał wakacje. I że wreszcie - w placówce, której przyszłej wizji noblista jeszcze za życia dał swe błogosławieństwo - udało się tak ciekawie pożenić nowoczesne ze starym, a szacunek dla przeszłości połączyć z chęcią nadania temu miejscu nowego życia.

Stąd też m.in. fantazyjny pomysł pomalowania ganku na intensywny kolor czerwony, który błyszczy z daleka, przebija się przez zieleń zabytkowego, teraz już trochę odrestaurowanego parku. I z daleka informuje - do krasnogrudzkiego dworu życie teraz wróci na dobre. Na styku granic polskiej i litewskiej powstaje miejsce, w którym praktykowany będzie dialog międzykulturowy i tworzona Prowincja Pedagogiczna Budowniczych Mostów.

- Gdy teraz patrzę na to wszystko z perspektywy czasu, myślę, że pokierowała nami dobra intuicja, żeśmy to zagospodarowali - mówi Małgorzata Sporek-Czyżewska z Ośrodka Pogranicza w pobliskich Sejnach, który od wielu lat w różnych miejscach poszukiwał pieniędzy na realizację swego pomysłu. Wiele lat ciężkiej pracy się opłaciło.


 

Nikt, kto zajrzał do Krasnogrudy kilka lat temu - gdy zaniedbany dwór stał w zdziczałym parku - nie pozna dziś tego miejsca. Kilka lat temu właśnie ekipa Pogranicza wraz z młodymi podopiecznymi zaczęła pierwsze działania w dworze. Młodzież odgruzowywała budynek, sprzątała, tworzyła pierwsze prowizoryczne ekspozycje, przygotowała spektakle w okolicy dworu. W czasie wakacji oprowadzała przypadkowych turystów, którzy trafiali do tego urokliwego zakątka.

Dziś to jakby inna jakość. DWÓR został rozebrany i zrekonstruowany od nowa, z wykorzystaniem zdrowego drewna, które udało się zachować. I choć stoi dokładnie w tym samym miejscu, na tych samych fundamentach - nie sposób nie odnieść wrażenia, że to zupełnie nowa przestrzeń. A przecież - mimo tak dużej ingerencji - bardziej bliska czasom, w których bywał tu Miłosz, niż ostatniej epoce.

Jeszcze dekadę temu dwór był ciemnobrązowy, szalunek przyciemniły deszcze i mijające lata. Teraz zaś dwór jest jaśniutki, świeci z daleka - po zbudowaniu go od nowa z bali drewnianych, otynkowano go na jasno. I - choć to zapewne niektórych zaskoczy - jest taki jak na przedwojennych zdjęciach.

W środku - też zaskoczenie. Wcześniej - mnóstwo pokoików (po wojnie wnętrze budynku podzielono między rodziny leśników), ciasnota, ruina. Teraz: wspaniałe przestronne wnętrza, z mnóstwem światła, pachnące drewnem. Aż trudno uwierzyć, że pod względem ilości metrów kwadratowych to ta sama przestrzeń, wydaje się dużo większa.

I też powrót do czasów, nazwijmy je "miłoszowskich" - bo przywrócono przedwojenny rozkład pokoi. Po prawej od wejścia - salon, po lewej - jadalnia (już stoi tam wielki owalny stół, który czeka na debatujących o literaturze gości), z tyłu - kilka kolejnych przestronnych pomieszczeń, w których znajdą się stałe wystawy, ale nieprzeszkadzające w realizacji bieżących wydarzeń. Na wprost od wejścia - hol z ażurowym drewnianym przepierzeniem, dającym złudzenie przestronności, a kryjącym rozdzielnicę prądu i malutką kuchenkę, w której każdy kto trafi do Krasnogrudy, choćby w ramach sympozjów, będzie mógł sobie przygotować herbatę i wyjść na zewnątrz. Na przykład na drugą, sporą werandę z tyłu. Mnóstwo miejsca jest też na górze, gdzie wygospodarowano kilka pokoików na pracownie. Na dole - też dużo przestrzeni. Po wycięciu gęstych krzewów, zarastających cały dwór, okazało się bowiem, że dworskie piwnice dają olbrzymie pole do popisu. Po pierwsze - udało się zachować ich najstarszą część (dowodzącą, że przed XVIII-wiecznym dworem musiał istnieć na ich fundamentach jeszcze wcześniejszy dwór). Po drugie: zrekonstruowane stare piwnice z łukowatymi sklepieniami i dobudowane - w podobnym stylu - nowe, stworzyły świetne, z dobrą akustyką, miejsce na koncerty i pokazy teatralne. Po trzecie wreszcie - wbicie w skarpę, na której stoi dwór, dało wrażenie wielopoziomowości - z biblioteki, do której z dworu dostaniemy się krętymi schodami w dół, możemy wyjść też od strony piwnic. To kolejne zaskoczenie - trudno uwierzyć, że budynek, na pierwszy rzut oka o bardzo tradycyjnej bryle, odtwarzany z zachowaniem ograniczeń związanych z "zabytkowością" budynku - pozwala na tyle architektonicznych niespodzianek.

Jest nią też zresztą PTASZNIK - po lewej stronie od dworu, zbudowany na miejscu dawnych kurników. Niby trzyma się tradycji, a jednak ma fantazję. "Pogranicznicy" nazywają go "tańczącym" - ściany budynku łączonego z ptasznikiem są tu - z założenia - krzywe. Wizyta w nim daje sporo uciechy, ptasznik jednak przy całej swojej fantazji jest funkcjonalny - całość kryje m.in. miejsce na spektakle teatralne i pracownie plastyczne.

Przed wojną, po prawej stronie dworu, w oficynie, ciotki Miłosza niegdyś lokowały letników. Zaraz po wojnie oficynę rozebrano. Ale teraz, na wzór tej przedwojennej, znów jest w Krasnogrudzie. Pokaźny sosnowy budynek pokryty bejcą z dachem - jak dwór - gontowym, zagospodaruje administracja i wydawnictwo Pogranicza.

Jeszcze tylko dwa tygodnie, i wszystko będzie gotowe.

Uroczystości w Krasnogrudzie

W czwartek, 16 czerwca, o przygotowaniach do uroczystości w siedzibie Podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego dziennikarzom opowie Krzysztof Czyżewski, szef Ośrodka Pogranicze w Sejnach.

W czwartek, 30 czerwca, w Krasnogrudzie: Europejska Agora - Wizje Rodzinnej Europy; z udziałem m.in. prezydenta Bronisława Komorowskiego, władz regionalnych, najbliższej rodziny noblisty i miłośników jego twórczości z całego świata. Kolejne dwa dni to sympozja: "Wizje Rodzinnej Europy".

Uroczystości w Krasnogrudzie odbywają się pod patronatem Gazety

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok, 16 czerwca 2011


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Pogranicze on-line - prezentacja w przestrzeni wirtualnej naszych artystycznych i edukacyjnych działań w Sejnach i Krasnogrudzie, a także na innych pograniczach świata.

Dziecięcy Uniwersytet Pogranicza

 

 

Mikołaj Trzaska i Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego. 8 sierpnia 2020

Wspomnienie Misterium Mostu 2020

TONY JUDT LECTURE, wykład Krzysztofa Meissnera - Fizyka i transcendencja

Sejneńska Spółdzielnia Jazzowa - Kuba Więcek Trio - 24 lipca 2020

III Debata WOKÓŁ XENOPOLIS

II Debata WOKÓŁ XENOPOLIS

I Debata WOKÓŁ XENOPOLIS

 

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2019 r. do 31.12.2019 r. wyniosła 58.155,28 zł.

W 2019 roku Fundacja uzyskała również kwotę 8.846,30 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 10.212,62 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI