Kultura, czyli tożsamość - debata w Białej Synagodze (8.10.2018)

O poniedziałkowej (8.10.2018) debacie na stronie Przyjazne Pogranicze - organizatora przedsięwzięcia


W poniedziałek, 8 października, w Białej Synagodze w Sejnach odbyła się finansowana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach zadania publicznego "Budowa relacji społecznych, gospodarczych, kulturalnych, edukacyjnych i turystycznych mieszkańców stref przygranicznych Polski i Litwy" debata. Ostatnie w ramach trwającego projektu spotkanie dotyczyło kultury. Czyli czego? Wszystkiego, co nas otacza, definiuje, relacji międzyludzkich, dorobku cywilizacyjnego, idei. To od kultury właśnie zaczyna się człowieczeństwo. Im wyższy jej poziom, tym bardziej świadome społeczeństwo, które z powodzeniem podejmuje wyzwania współczesnego świata. Z jednej strony kultura pozostaje więc podstawowym warunkiem rozwoju człowieka, z drugiej często bywa rozumiana przez pryzmat sztuki i traktowana jest jak coś odległego, trochę mistycznego, niekoniecznie potrzebnego. Uczestnicy debaty postawili tezę, że to właśnie poziom kultury, w której zawiera się również edukacja, determinuje rozwój społeczeństw.

Poniedziałkowe spotkanie otworzył Wójt Dariusz Łostowski. Gospodarz Gminy Sejny przypomniał, że celem biorących w projekcie samorządów z Polski i Litwy jest powołanie do życia transgranicznego obszaru funkcjonalnego, a kolejne debaty są jednym z narzędzi budowy strategii rozwoju polsko-litewskiego pogranicza.

Konferencję poprowadził Krzysztof Czyżewski - animator kultury, współtwórca Ośrodka "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów” w Sejnach oraz Fundacji Pogranicze. - W kulturze jest coś, co jest potrzebne każdej formie życia - mówił poeta. - Na najbardziej prestiżowych uczelniach świata, na kierunkach kształcących przyszłych wynalazców, 20% zajęć związanych jest z muzyką, teatrem, malarstwem, architekturą. Adepci uczą się w ten sposób wrażliwości, twórczego myślenia, poszukiwania idei - kontynuował eseista. Przywołując doświadczenia Ośrodka Pogranicze Krzysztof Czyżewski mówił o Sejneńszczyźnie jako miejscu, które uczy. - My tylko wydobywamy jego bogatą historię, pracujemy z nią i przekazujemy dalej w świat. Niedawno za naszą pracę odebraliśmy przyznawaną przez Europejską Fundację Kultury nagrodę Księżniczki Małgorzaty. W tamtym momencie oczy całego świata były zwrócone na Sejny. To tu znajdowało się centrum Europy - podkreślał.
Animator kultury przypominał, że warunkiem rozwoju społeczności polsko-litewskiego pogranicza jest wzrost świadomości, a samorządy muszą mocniej zaangażować się w rozwój kultury i edukacji. Jako warte podjęcia inicjatywy przywoływał m.in. pracę nad wznowieniem wydawania dwujęzycznego pisma 'Gaładuś', budowę szlaków turystycznych i kulturowych, które umożliwią przyjezdnym odkrycie bogactwa miast pogranicza. Ich współtwórcami powinni być ludzie młodzi, którzy następnie staną się przewodnikami. - Kultura ciąży ku przeszłości: powstają muzea i pomniki. Tymczasem potrzeba nam śmiałego spojrzenia w przyszłość, awangardy. Kultura to możliwość zabrania głosu, posiadanie własnego zdania. Silne kulturowo społeczności emancypują spod obcych wzorców - konkludował Krzysztof Czyżewski.

Jerzy Andrzej Nazaruk ze Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Cywilizacyjnego 'Ściana Wschodnia' w Sejnach ostrzegał, że człowiek nie wytrzymuje tempa, które narzuca rozwój technologii i przestał rozumieć otaczający go świat. - Kiedy pracowaliśmy z dziećmi w ramach festiwalu Baltic Satelid zauważyliśmy, że one się świetnie rozumieją pomimo faktu, że nie znają swoich języków. Potrafią się razem bawić, podczas spektakli reagują na sytuacje na scenie: smucą się, kiedy dzieje się coś złego, cieszą - gdy rówieśnicy przedstawiają radosne, zabawne sytuacje. To coś wspaniałego, jak wspólna kultura, wzrastanie w cywilizacji uczy uniwersalnych postaw - mówił lider Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sejnach. W swoim wystąpieniu poruszył też kwestię emigracji ludzi młodych. - Kiedy ich pytam: 'jak Was tutaj zatrzymać?', wskazują różne potrzeby: od tworzenia nowych, dobrze płatnych miejsc pracy i możliwości rozwoju osobistego po konieczność nadrobienia zapóźnień infrastrukturalnych. I często dodają, że to my, starsi, zostawiliśmy im świat bez perspektyw. Kultura to cywilizacja, a my mamy coraz mniej czasu, aby młodzieży naszego pogranicza zaproponować godne, ciekawe życie.

Podczas poniedziałkowej konferencji Burmistrz Miasta Sejny przypomniał o świetnej tradycji wyższego klasycznego Gimnazjum Biskupiego im. św. Kazimierza w Sejnach. - To tutaj szlachta litewska posyłała na nauki swoje dzieci. Sejny mają wielkie zasługi jeżeli idzie o litewskie odrodzenie narodowe - mówił Arkadiusz Nowalski. Włodarz Sejn zaproponował wypracowanie modelu transgranicznej, polsko-litewskiej szkoły nawiązującej do osiągnięć z przeszłości.

Cezary Cieślukowski, radny sejmiku wojewódzkiego, zaznaczył, że Podlasie jest liderem w dziedzinie ponoszonych nakładów na kulturę per capita. - Jeżeli zabraknie środków na kulturę, to w co inwestować? - pytał retorycznie. Radny podkreślał, że aby inwestycje w kulturę odnosiły sukces, potrzebne są znane nazwiska, które działają niczym dobre szyldy ułatwiając promocję, finansowanie i zwiększając zasięg realizowanych działań. Jako przykład podał rok profesora Andrzeja Strumiłło, którym chwalili się Polacy, Litwini i Białorusini.

Cezary Cieślukowski odniósł się również do niechętnie przyjmowanego w Suwałkach projektu budowy w tym mieście litewskiego Centrum Oświaty i Kultury. - Widać, że nasze społeczeństwo ciągle nie rozumie potrzeby integracji i poznawania sąsiada - konkludował.

W odpowiedzi Krzysztof Czyżewski przypomniał, że takie postawy to efekt wieloletnich zaniedbań. - Przeprowadziliśmy transformację gospodarczą, ustrojową, ale przemiana mentalna nie miała miejsca. Nie pracowano nad świadomością i tożsamością. Stąd dzisiaj problemy związane z zamknięciem społeczeństwa na inne, nawet najbliższe, kultury - podkreślał pisarz.

Przedmówcy wtórował Jerzy Nazaruk, który zaznaczył, że kultura to pole inwestycji. - Ale nie w kolejne budynki, których mamy już wiele - kontynuował lider Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sejnach - ale w relacje międzyludzkie, które musimy budować. Problem w tym, że niezwykle ciężko zrealizować projekty nastawione na budowę kontaktów w społeczeństwach. Urzędnicy, nie wiedzą, jak zmierzyć ludzkie emocje, nawiązane znajomości, otwarcie się na innych ludzi - dodawał z przekorą Jerzy Nazaruk.

Konsul Republiki Litwy w Sejnach Vaclav Stankevič podkreślał, że litewskie Centrum Oświaty i Kultury w Suwałkach ma powstać z myślą o polskich obywatelach. - Jak po zimie przychodzi wiosna, tak nadszedł czas, aby w stosunkach polsko-litewskich nastąpił przełom - podkreślał.

Również na przełom, tyle że w finansowaniu kultury, liczy Józef Murawski - kierownik folklorystycznego zespołu "Pogranicze" z Szypliszk. Artyści zrekonstruowali pieśni polsko-litewskiego pogranicza, jednak nie mogą pozyskać funduszy na ich profesjonale opracowanie i nagranie. - Oprócz nas nikt ich już nie zna, nie śpiewa. A czas ucieka, najstarsi członkowie zespołu umierają, młodych brakuje. Coraz bardziej goni nas czas. To ostatnia chwila, aby w należyty sposób udokumentować to, co przez 30 lat ciężkiej pracy udało nam się osiągnąć - mówił z rozrzewnieniem laureat wielu nagród.

Dyrektor Ośrodka Kultury w Sejnach odniósł się do źle przygotowanych założeń polsko-litewskich programów współpracy kulturalnej. - Borykamy się z podstawowymi problemami, np. jak wyżywić uczestników projektu - mówił. - Z drugiej strony oczekuje się od nas, Polski, kraju rozwiniętego, emanowania działaniami kulturalnymi na sąsiednie, zwłaszcza wschodnie, cywilizacje. Jest w tym wszystkim jakiś dysonans, który musimy jak najszybciej znieść. Potrzebna jest zmiana myślenia wśród dysponentów funduszy - przekonywał Krzysztof Dziemian.

Dyskusję podsumował Krzysztof Czyżewski. - Potrzebujemy wykształconych na poziomie europejskim animatorów kultury, którzy zadbają o podniesienie świadomości lokalnych społeczności. Ci ludzie muszą pochodzić stąd, stać się lokalnymi liderami. Kultura to nie kwestia zainteresowań artystycznych, ale formowania człowieka, jego tożsamości. Ważne, abyśmy wszyscy: i ludzie kultury, i samorządowcy, zdawali sobie z tego sprawę i wspólnie dążyli do jej rozwoju.

Żródło: Przyjazne Pogranicze

Kultura, czyli tożsamość - debata w Białej Synagodze [fot. Przyjazne Pogranicze]


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2017 r. do 31.12.2017 r. wyniosła 292.029,67 zł.

W 2017 roku Fundacja uzyskała również kwotę 12.221,60 zł w formie wpłat z 1% podatku.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI