Po spotkaniu z Joanną Lisek w Poznaniu

Wokół Kol isze. Głos kobiet w poezji jidysz. Spotkanie z Joanną Lisek Poznaniu. Relacja Marty Kowerko-Urbańczyk. 


Droga od niemych dusz do głosu kobiet

Joanna Lisek, literaturoznawhczyni, tłumaczka i wrocławska badaczka od lat współtworzy w Polsce badania poświęcone językowi i kulturze jidysz. W 2005 roku przybliżyła polskiemu czytelnikowi świat żydowskiej Jerolozolimy Północy, wydając książkę „Jung Wilne – żydowska grupa artystyczna”, w której na tle historycznym i społecznym przedstawiła historię żydowskiej formacji artystycznej Jung Wilne (1927-1943).

Prowadząca spotkanie w Poznaniu, Magdalena Koch zwróciła uwagę na drogę, którą przeszła Joanna Lisek od redakcji tomu zbiorowego Nieme dusze? Kobiety w kulturze jidysz” (2010) po autorską monumentalną publikację Kol isze. Głos kobiet w poezji jidysz i jak bardzo napięcie między byciem niemą a byciem słyszalną jest zauważalne w tej książce. Z tego też względu, już na okładce książki pojęcie Kol isze wytłumaczone jest przypisem, według którego słyszalność głosu kobiety jest regulowana prawem żydowskim. W ortodoksyjnym judaizmie zakazane jest, by mężczyzna, który modli się lub studiuje Torę, słyszał głos śpiewającej kobiety. Pojęcie przywołuje więc zarówno obecność, jak i tłumienie głosu kobiecego. Napięcie między słyszalnością a milczeniem można przenieść także na grunt poezji jidysz. Joanna Lisek wspomniała, że początkowo była przeciwna pomysłowi, by umieścić przypis na okładce, jednak finalnie jest wdzięczna za tę sugestię. W ten sposób hermetyczny termin otwiera się przed odbiorców, zaprasza do lektury nie tylko badaczy biegłych w kulturze jidysz, lecz po prostu zainteresowanych czytelników.

Podmiotka liryczna jako kategoria filozoficzna

Przygotowana przez nią monumentalna publikacja jest naukowa, a zarazem bardzo osobista. Z jednej strony to ogromna archiwalna praca pełna bogatych źródeł i statystyk, z drugiej w tekście jest wyraźnie zaznaczone „ja” piszącej. Autorka podejmowała też odważne decyzje, m.in. konsekwentnie używając sformułowania podmiotka. - Podmiot jest dla mnie pojęciem filozoficznym, a język preferuje męskie formy, szukałam więc rozwiązania. Ostatecznie zdecydowałam się na formę „podmiotka”, która już wcześniej pojawiła się w publikacjach naukowych – mówiła Joanna Lisek. Magdalena Koch przywołała pojęcie amnezji strukturalnej, która polega na nieświadomym wysiłku zmiany historii, by pasowała do ideologicznych celów. Obie rozmówczynie zgodziły się, że pisana przez kobiety literatura jidysz kilkukrotnie stała się przedmiotem takich manipulacji. Joanna Lisek zwróciła uwagę na kilka zawężeń. Primo: dość powszechne przekonanie, że literatura jidysz powstała w XIX wieku, podczas gdy pierwsze źródła datowane są na wiek XVI. Secundo: Im bardziej w XX wieku język jidysz zyskiwał na prestiżu, tym bardziej stawał się przypisywany mężczyznom. Innymi słowy - dopóki nie był prestiżowy, mogła się w nim intensywnie rozwijać literatura pisana przez kobiety. Gdy stał się ważny, stał się zdominowany przez mężczyzn. Głos kobiet. Bogactwo źródeł Joanna Lisek w swojej monumentalnej pracy przywraca więc głos kobiecym pisarkom. Na spotkaniu przyznała, że wobec bogatego materiału źródłowego trudno było wyznaczyć rany czasowe i granice geograficzne pracy. Zdecydowała się na publikację, która kończy się w roku 1939, a przestrzennie obejmuje ziemie polskie, ze szczególnym uwzględnieniem Galicji, a także twórczość powstałą w Stanach Zjednoczonych i Związku Radzieckim. Materiał, na którym opiera swoje badania, jest naprawdę imponujący. Sięga po teksty pomijane we wcześniejszych publikacjach (za pierwszą publikację kobiecą uznaje się teksty Rosy Goldsztejn z 1888 roku). Jak dowodzi w swojej książce, pierwsze teksty tworzyły nawet młodziutkie, kilkunastoletnie zaledwie zecerki, na marginesach drukowanych ksiąg. Zwraca też uwagę na ludowy charakter pierwszych tekstów i fakt, że marginalizacja języka jidysz sprawiała, że kwitła w nim twórczość kobiet, również spychanych na margines w żydowskiej kulturze. Prowadziło to do zjawisk, które trudno zaobserwować w innych literaturach narodowych – mężczyźni przybierali czasem kobiece pseudonimy, by docierać do większego grona czytelniczek. Joanna Lisek zauważa też, że im bardziej marginalizowana była kobieca kultura jidysz, tym podatniejszy miała grunt do rozwoju. Na tej zasadzie – w Wilnie, czyli żydowskiej Jerozolimie Północy, które było prestiżowym centrum żydowskiej kultury pojawiało się dużo mniej autorek niż w uznawanej za peryferyjną Galicji. W ten sposób wykluczenie działało na korzyść piszących kobiet, a tam, gdzie pojawiała się władza i prestiż pozbawiano znaczenia ich pisarstwo. Joanna Lisek korzysta też z zapisków autorek, wyczytując z nich świadectwa epoki. Sięga m.in. do dzienników Broni Baum, które stanowią przejmujący zapis przeżyć młodej kobiety w czasach poprzedzających I wojnę światową, wojennych i powojennych – determinacji do nauki i ogromnych trudności z przekonaniem konserwatywnych rodziców do inwestowania w naukę córki, głodu i biedy doświadczanej w czasach wojny, rozczarowania powojenną rzeczywistością na ziemiach polskich. Złota era poezji jidysz Złotą erę poezji jidysz wyznacza na lata 1918-1939. To wtedy pisarstwo kobiet staje się tak ciekawe, że doczekuje się nawet pierwszej monografii wydanej w 1928 roku. W opracowaniu Lisek znajduje się miejsce nie tylko dla najulubieńszej poetki tamtych czasów, docenionej przez męskich krytyków Miriam Ulinower, które neoludową twórczość proponuje czytać przez pryzmat patriarchalnej kultury tamtych czasów. Są tu także dużo bardziej śmiałe obyczajowo projekty – m.in. określanej mianem skandalistki kultury jidysz Celii Dropkin, która bezpośrednio wyrażała podmiotowość kobiety - jej pragnienia, doznania seksualne, ambiwalentnie doświadczane macierzyństwo. Są tu też autorki, które jak Debora Vogel tworzą bardzo oryginalny, spójny projekt poetycki – daleki od sentymentalizmu, czułostkowości, starając się wyjąć codzienność z językowej konwencji. Jest też wiele innych poetek, mniej lub bardziej znanych: Rachela Korn, Raszel Werpińska, Kadia Mołodowska, Anna Margolin, Chasia Kuperman, Chana Lewin, a krytyczno-biograficznym rozpoznaniom towarzyszą tłumaczone przez Joannę Lisek wiersze. W ten sposób powstaje pełne spectrum kobiecej twórczości jidysz powstałej do 1939 roku - przełomowy, monumentalny podręcznik literatury, który z powodzeniem może być przetłumaczony na inne języki. Podczas spotkania Magdalena Koch zwróciła również uwagę na wyjątkową szatę edytorską książki. Joanna Lisek przyznała, że dużo zawdzięcza Wydawnictwu Pogranicze, które zaufało jej i pozwoliło pracować z zaprzyjaźnionym grafikiem. Opracowanie graficzne było nie lada wyzwaniem, m.in. dlatego że dwujęzyczne wiersze pisane były dwoma alfabetami w różnych kierunkach. Opowiedziała też, jak Cezary Gwóźdź dbający o szatę edytorską książki znalazł rozwiązanie, by umieścić w niej wszystkie znalezione przez autorkę ilustracje, włącznie z tymi, które nie miały zbyt dobrej jakości. Wszystko to sprawia, że książka utrzymana w jednej tonacji jest niezwykle wartościowa nie tylko ze względu na treść, ale i sposób wydania. Spotkanie z Joanną Lisek w Poznaniu odbyło się 16 kwietnia br w księgarni Bookowski w poznańskim Zamku. Publiczność dopisała, zadawała liczne pytania, w skupieniu słuchała rozmowy prowadzonej przez Magdalenę Koch.

Marta Kowerko-Urbańczyk 


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Pogranicze on-line - prezentacja w przestrzeni wirtualnej naszych artystycznych i edukacyjnych działań w Sejnach i Krasnogrudzie, a także na innych pograniczach świata.

 

LATO W POGRANICZU 

ZAPRASZAMY

LIPIEC-SIERPIEŃ 2020

Pobierz

Lato Pograniczu 2020.PDF (495.7 kB)

Lato Pograniczu 2020.JPG (4377.0 kB)

 

 

 

Debata WOKÓŁ XENOPOLIS

 

Memorial Alice Oswald po polsku

 

O Dževadzie Karahasanie Miłosz Waligórski tłumacz

 

The Market / Targ

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2019 r. do 31.12.2019 r. wyniosła 58.155,28 zł.

W 2019 roku Fundacja uzyskała również kwotę 8.846,30 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 10.212,62 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI