Przesiedlenie staroobrzędowców z Suwalszczyzny na Litwę w 1941 roku

Zoja Jaroszewicz-Pieresławcew, Olsztyn, Grigorijus Potašenko, Wilno

Przesiedlenie staroobrzędowców z Suwalszczyzny na Litwę w 1941 roku, Almanach Sejneński nr 5,6


Zoja Jaroszewicz-Pieresławcew, Olsztyn, Grigorijus Potašenko, Wilno

Przesiedlenie staroobrzędowców z Suwalszczyzny na Litwę w 1941 roku

 

Przesiedlenia dziesiątków i setek tysięcy ludzi na terytorium Europy było nieodłączną częścią historii: religijnej, ekonomicznej, geograficznej i politycznej na przestrzeni wieków. Jednak szczególnie w jej wschodniej i centralnej części oraz poza nią, w dwudziestym wieku przybrały niespotykany dotąd, masowy, wielomilionowy i często represyjny, tragiczny charakter. Ekonomiczna i polityczna emigracja, przymusowa migracja, najbardziej masowe represje na tle socjalnym i etnicznym całych narodów oraz mieszane ich warianty w ZSRR, Niemczech, a także w krajach przez nie okupowanych i poza nimi, to zjawiska znane wszystkim, dzięki wnikliwym i zakrojonym na szeroką skalę badaniom, które jednak nieprędko zostaną doprowadzone do końca. Nie wykorzystano jeszcze wszystkich materiałów archiwalnych i innych. Do niedawna, do takich słabo zbadanych i mało znanych polskiemu i litewskiemu czytelnikowi problemów należały przesiedlenia na początku drugiej wojny światowej (w 1941 roku) około 21 tysięcy Litwinów, Rosjan i Białorusinów, z zajętej już wówczas przez Rzeszę części Litwy, z tzw. okręgu kłajpedzkiego[1], i części Polski – Suwalszczyzny anektowanej przez ZSRR.

W Kłajpedzie w 2002 roku ukazała się książka Arūne Luciji Arbušauskaitė, w której autorka drobiazgowo omawia przygotowania, prace i charakter tej politycznej akcji, a także częściowo relacjonuje dalsze losy przybyłych wówczas na Litwę ludzi[2] (116). Celem niniejszego artykułu jest dokładniejsze omówienie wymuszonego przesiedlenia staroobrzędowców, obywateli polskich, potomków Rosjan, z Suwalszczyzny na Litwę (wówczas ZSRR) w 1941 roku i ich dalszego losu na podstawie najnowszych badań, nieznanych dotąd materiałów archiwalnych, a także wspomnieniach samych uczestników tamtych wydarzeń.

Należy podkreślić, że Rosjanie stanowili prawie dziewięć, a według innych źródeł, około dziesięciu tysięcy, z prawie 21 000 przesiedlonych na Litwę, to jest 43 proc. (lub 48) wszystkich przesiedlonych, wśród nich z okręgu suwalskiego – 62 proc. (lub 67). Dla rosyjskich starowierców, potomków emigrantów Rzeczypospolitej z XVIII wieku, nie było to pierwsze przymusowe czy w części dobrowolnie i w części przymusowe przesiedlenie w ciągu ostatnich dwóch stuleci, żeby wymienić emigrację w drugiej połowie XIX wieku z Rosji przymusową ewakuację części z nich przez cesarskie wojska na początku pierwszej wojny światowej.

 

O terminologii

Jednolitej terminologii z zakresu omawianego zagadnienia nie ma, dlatego spróbujemy przeanalizować podstawowe określenia.

W porozumieniu z 10 stycznia 1941 roku między ZSRR i Niemcami, przewidującym „przesiedlenie obywateli niemieckich i osób narodowości niemieckiej z Litewskiej Socjalistycznej Republiki do Niemiec, a także obywateli litewskich i osób pochodzenia litewskiego, ruskiego i białoruskiego z Niemiec (byłych okręgów: memelskiego i suwalskiego) do Litewskiej Socjalistycznej Republiki”, znalazł się zapis (art. 1.) o przesiedleniu dobrowolnym, czyli nie wolno było używać przemocy ani bezpośrednio, ani pośrednio[3] (117)

W rzeczywistości było inaczej. Uczestnicy tamtych wydarzeń i współcześni badacze zgodnie przyznają, iż przy przesiedleniu Litwinów, Rosjan i Białorusinów z okręgu suwalskiego do sowieckiej Litwy niemieckie władze okupacyjne używały przymusu. W takim razie należy to nazwać przymusowym wysiedleniem, a nie migracja. Przymusowa migracja to przemieszczenie znacznych mas ludności, przedsięwzięte przez państwo wobec swoich lub obcych obywateli drogą przymusu.

Sam przymus może być bezpośredni lub pośredni. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z przymusowymi migracjami czy deportacjami, w drugim – z dobrowolnie wymuszonymi migracjami, kiedy to państwo (władze) wpływa na uwarunkowania i faktory indywidualnego podjęcia decyzji o przesiedleniu właśnie w taki sposób, jak zaplanowało. Warto jeszcze jedno uściślić: ponieważ migrację realizowali pełnomocnicy Trzeciej Rzeszy z terytorium Polski i Litwy (z byłego do 22 III 1939 r. w jej składzie okręgu kłajpedzkiego) do Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (LSRR), więc trzeba mówić o międzynarodowej, przymusowej migracji[4] (118)

Według autorów niniejszego artykułu, przesiedlenie ludności pochodzenia litewskiego, rosyjskiego i białoruskiego z Suwalszczyzny na Litwę w 1941 roku było mieszaną, przymusową (deportacją) i „dobrowolnie wymuszoną” międzynarodową migracją. Oprócz tego jawi się ona jako specyficzny przypadek. Formalnie, z zewnątrz, wyglądała ona jak wymiana ludnością między ZSRR i Niemcami. Jednak wyróżniało ją to, że mimo faktycznie represyjno-pacyfikacyjnych funkcji, jej bezpośrednie działanie opierało się na decyzjach politycznych rządów i zalegalizowanym międzynarodowym przyzwoleniu, nie podlegającym zaskarżeniu ani osądzeniu. Zainicjowały tę polityczną wymianę ludności prawdopodobnie Niemcy, które po włączeniu państw bałtyckich do ZSRR upomniały się o tych rodaków, którzy nie skorzystali wcześniej z okazji do repatriacji. Sposób przesiedlenia obywateli litewskich i osób pochodzenia litewskiego, rosyjskiego i białoruskiego, odbywał się za cichym przyzwoleniem władz sowieckich, które poza tym chciały pokazać przesiedleńcom, co po części im się udało, jak bardzo troszczą się o ich los (o ironio historii!).

W dokumentach i literaturze historycznej, dotyczącej międzynarodowej, przymusowej migracji Litwinów, Rosjan i Białorusinów z Suwalszczyzny na Litwę, używa się różnych terminów. W niemieckich dokumentach i literaturze pisze się o przesiedleniu (Umsiedlung) i przesiedlonych (Umsiedler), lecz w angielskich, polskich, a także litewskich częściej spotyka się terminy: repatriacja i repatriant. Przy tym podkreśla się związek z procesem wysiedlania, a nie prawdziwym znaczeniem słów: powrót do ojczyzny. Termin „repatriant”, rzeczywiście pasujący do grupy etnicznych Niemców, stosowali także do Litwinów, Rosjan i Białorusinów, przymusowo przesiedlonych na Litwę. W anglojęzycznej literaturze można spotkać i ekonomiczną kategorię: transfer, używaną do określenia przymusowego wysiedlenia ludzi. Właśnie ten termin używany był w dokumentach norymberskiego procesu. W terminologii rosyjskiej lat czterdziestych spotyka się określenie ewakuacja, kiedy mówiło się o przygranicznych punktach przejść na Litwę.

Arūnė Arbušauskaitė starała się nie używać terminu: repatriant, chociaż jak sama zauważyła, nie zawsze dało się scharakteryzować realne położenie tej ludności nawet słowami języka narodowego[5] (119). Wykorzystuje ona terminologię mającą zarówno techniczne zastosowanie, jak i oznaczające różne fazy i ukierunkowania badanego procesu: przymusowa migracja, wymiana ludności, przybysze i inne.

Widzimy, że w okresie totalitaryzmu, skażeniu podlegała nawet semantyka pojęć. To, co się działo na przykład z tysiącami Litwinów i Rosjan z okręgu suwalskiego, z milionami byłych ostarbajterów i sowieckich wojskowych w powojennych czasach w ZSRR, świadczy, że pojęcia: przesiedlenie, repatriant, repatriacja same w sobie utraciły integralny sens i uzyskały zabarwienie przymiotnika, z którym to pojęcie w rzeczywistości było używane. Terminy: przesiedlenie, repatriant i przymusowe przesiedlenie, przymusowa repatriacja stały się jakby synonimami. Wygląda na to, że wykorzystanie deportacji i przymusowych migracji jako represyjnych metod oddziaływania na ludność cywilną to specyficzna cecha systemu totalitarnego w ogólności.

 

Porozumienie z 10 stycznia 1941 roku między ZSRR

 a Niemcami o „wymianie” ludności

 

W Moskwie 10 stycznia 1941 roku podpisano sześć różnych porozumień: 1. O granicy między tymi krajami (Grenzvertrag); 2. Drugie porozumienie w sprawie wzajemnych dostaw towarów (Wirtschaftsabkommen); 3. O uregulowaniu wzajemnych terytorialnych roszczeń na Litwie, Łotwie i w Estonii; 4. (Trzeci) tajny protokół, przewidujący finansową rekompensatę Niemiec za niewielką część terytorium południowo-zachodniej Litwy; 5. O przesiedleniu do Niemiec obywateli niemieckich i osób pochodzenia niemieckiego z terytoriów Łotewskiej i Estońskiej SRR oraz 6. O przesiedleniu obywateli niemieckich i osób narodowości niemieckiej z terytorium Litwy do Rzeszy oraz obywateli litewskich i pochodzenia litewskiego, ruskiego i białoruskiego z Niemiec (byłych okręgów kłajpedzkiego i suwalskiego) do Litewskiej SSR.

Z wymienionych szóste dotyczyło między innymi staroobrzędowców. Podpisali go w Kownie: przedstawiciel rządu ZSRR Nikołaj Georgijewicz Pozdniakow i przedstawiciel rządu Rzeszy, generalny konsul w Ministerstwie Spraw Zagranicznych doktor Wilhelm Nőldeke. W odróżnieniu od pierwszego porozumienia, w którym mówiło się o przesiedleniu obywateli niemieckich i osób pochodzenia niemieckiego z Łotwy i Estonii, które miało miejsce od jesieni 1939 do wiosny 1940 roku, w tym według oficjalnej wersji był zapis o „wymianie” ludności.

Rozmowy między ZSRR a Niemcami rozpoczęły się we wrześniu 1940 roku w Kownie. Niemcy już wcześniej postanowili „wymienić” swoich współobywateli na Litwinów mieszkających w sferze ich wpływów, to jest w okręgu kłajpedzkim (memelskim). Po wyjaśnieniu problemu o kompensacji za pozostawione mienie Litwinów strona sowiecka nie widziała przeszkód na drodze do takiego ich przesiedlenia[6] (120). Wówczas Niemcy zaproponowali wysiedlić jeszcze i Litwinów z okręgu suwalskiego. Jednak prawna podstawa wysiedlenia Niemców i ludności pochodzenia ukraińskiego i białoruskiego, żyjącej na terytoriach pod jurysdykcją ZSRR lub Niemiec, znajdowała się już w protokole poufnym, dołączonym do układu o „granicy i przyjaźni” podpisanego 28 września 1939 roku w Moskwie przez Joachima von Ribbentropa[7] (121). A. Arbušauskaitė pisze, że nie udało się jej ustalić dowodu na to, dlaczego w preambule tej umowy pojawili się Rosjanie[8] (122). Można jedynie przypuszczać, że władze niemieckie kierowały się tą samą logiką, co w przypadku Litwinów mieszkających na terytorium Rzeszy (były okręg kłajpedzki) i „wymienialnych” na Niemców z Litwy. Przy czym Rosjanie, podobnie jak i Litwini oraz Białorusini z Suwalszczyzny, wchodzili w skład obiektu wymiany między stronami. Odpowiednio i władze sowieckie mogły uważać, że Rosjanie, podobnie jak Białorusini i Ukraińcy mieszkający na terytorium Polski zajętej przez Niemcy, podlegają przemieszczeniu do „ojczyzny”.

Porozumienie o wymianie ludności ma pięć rozdziałów i dwadzieścia pięć artykułów. Podstawowe jego zasady zawiera rozdział pierwszy pt. „Ogólne postanowienia”. W artykule pierwszym wymienia się kategorie osób podlegających przesiedleniu, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Oba rządy zobowiązały się zorganizować przesiedlenie ludności pochodzenia niemieckiego z sowieckiej strefy interesów do Rzeszy oraz ukraińskiego, rosyjskiego i białoruskiego z niemieckiej (były okręg memelski i suwalski) do sowieckiej (Litwy). W rozdziale tym wymienione zostały dwa kryteria: obywatelstwo i narodowość, które decydowały o prawie do przesiedlenia. Należy zauważyć, że o świadomości narodowej, jak i osobistej woli człowieka, w porozumieniu nie mówi się prawie nic. Władze przekonywały, że przesiedleniu podlegają tylko osoby, wymienione na początku pierwszego artykułu, a także te, które wyrażą na piśmie bądź ustnie chęć wyjazdu. Oprócz tego w umowie znalazł się zapis, że „przesiedlenie jest dobrowolne, dlatego nie może być mowy o użyciu przymusu bezpośredniego ani pośredniego. Takie osoby będą mogły się przesiedlić po otrzymaniu zgody strony przyjmującej”. W rzeczywistości w czasie przesiedlenia (repatriacji), i jeszcze zanim je rozpoczęto (od końca 1939 do początków 1941 r.), jedna z głównych zasad (dobrowolności) była nagminnie łamana i ignorowana przez władze faszystowskie.

W drugim artykule omawia się inne ważne zagadnienia: prawo zabierania ze sobą rodziny, a razem z nią i innych jej członków (rodziców jednego z małżonków czy wnuków pozostających na utrzymaniu i innych), mając ich zgodę na wyjazd, oraz prawo podjęcia przez dzieci do lat 14 samodzielnej decyzji o pozostaniu bądź wyjeździe. Czas na przesiedlenie określa się na dwa i pół miesiąca od czasu podpisania porozumienia (s. 3).

Drugi rozdział, zatytułowany „Mieszana komisja, pełnomocnicy i przedstawiciele przesiedlanych”, przewidywał powołanie instytucji, które miały realizować i nadzorować proces przesiedlenia, oraz ustalał kompetencje poszczególnych osób odpowiedzialnych za wskazane czynności. Na czele stała mieszana komisja sowiecko-niemiecka, składająca się z dwóch delegacji wyznaczonych przez władze obu państw. Trzeci rozdział poświęcono organizacji przesiedlania, zaś sama jej procedura była dokładniej wyłożona w dodatkowym protokole porozumienia. Czwarty rozdział: „Pytania dotyczące dobytku” zwięźle omawiał reglamentację wywozu osobistego i gospodarskiego dobytku. Można było wywieźć na przykład nie więcej niż dwa konie, jedną krowę, dwie świnie, trzy owce lub kozy, a także dziesięć ulubionych ptaków, 250 kilogramów produktów rolnych z jednego gospodarstwa rolnego itp. (s. 18). W końcowym, piątym rozdziale, poza wszystkimi innymi sprawami, znalazła się informacja, że porozumienie wchodzi w życie z dniem jego podpisania, a więc od 10 stycznia 1941 roku.

Zakończenie przesiedlania, zgodnie z umową, przewidywano na koniec marca 1941 roku. Po zatwierdzeniu w grudniu planu Barbarossa Berlin śpieszył się z wysiedleniem Niemców z sowieckiej strefy interesów, ponieważ dowództwo sił wojskowych Rzeszy zamierzało „rozbić sowiecką Rosję w trakcie krótkotrwałej kampanii”[9] (123). Wysiedlenie ludności pochodzenia litewskiego, rosyjskiego i białoruskiego z okręgu suwalskiego na Litwę Radziecką stanowiło dla niemieckiej strony ważny akt polityczny i dlatego jego przymusowy charakter ukrywała pod międzynarodowym przyzwoleniem „wymiany” ludności, która z punktu widzenia nazistowskiej ideologii uważana była za „obce mniejszości”. Oczyszczenie z nich wschodnich prowincji Trzeciej Rzeszy otwierało drogę niemieckim osiedleńcom do przygotowywanej dla nich życiowej przestrzeni (Lebensraum) Wielkich Niemiec[10] (124). Natomiast dla strony sowieckiej ta akcja przesiedleńcza, oparta na zasadzie wzajemnych zobowiązań, miała polityczny i ideologiczny wymiar, przybierając jawnie propagandowy cel pokazania władz ZSRR jako obrońców obywateli i wszystkich narodowości w państwie.

 

Przymusowa migracja (styczeń–marzec 1941 r.), jej charakter i kierunki

Przygotowania do przesiedlenia Rosjan, tak jak i Litwinów oraz Białorusinów, zaczęły się w końcu 1940 roku. Zgodnie z ustaleniami, w końcowym etapie (wysiedlenie z Suwalszczyzny) przejazd (osiedlenie na Litwie) miały realizować wspólnymi siłami obie strony w oznaczonym czasie, czyli od stycznia do końca marca (dokładniej do 23) 1941 roku. W rzeczywistości ostatni pociąg z Niemcami odjechał z Tallina 5 kwietnia. Sławomir Dębski przypuszcza, że mniej więcej w tym samym czasie zakończyła się ewakuacja Litwinów i Białorusinów z  okręgu suwalskiego[11] (125). W rezultacie z tego okręgu i kłajpedzkiego przemieszczono na Litwę 20 889 osób[12] (126) (według Niemców, wyjechało ich 20 695), w tym z okręgu suwalskiego – 14 528, z kłajpedzkiego – 6 167. Rosjanie w liczbie 8915 stanowili prawie 43 proc. ogólnej liczby migrantów, Litwini – 57 (11 867), Białorusini – 0,3 procent (54)[13] (127). Rosjanie wśród przemieszczonej ludności z Suwalszczyzny (w okręgu kłajpedzkim prawie ich nie było) przeważali (około 62 proc.)[14] (128).

Ponieważ na Litwie dostatecznie dobrze opracowane zostały przygotowania związane z przesiedleniem, w tym jego cele, prawne podstawy (lub ich brak), organizacja i mechanizmy przeprowadzenia, pozostaje odpowiedzieć na pytanie: jaki charakter nosiła ta specyficzna międzynarodowa migracja? Czy rzeczywiście była ona dobrowolna, jak deklarowały obie strony w ustaleniach z 10 stycznia 1941 roku? Czy możemy ją uznać za przymusową?

Wspomniane ustalenia nie były wówczas znane publicznie. Dlatego nie ma się czemu dziwić, że o dobrowolnej zgodzie na przesiedlenie nie wiedzieli ani politycy i urzędnicy, ani chłopi i robotnicy. Mało tego, w końcu 1940 roku na Suwalszczyźnie pojawiły się ulotki w języku litewskim i rosyjskim, informujące o rozpoczęciu jakoby dobrowolnego przesiedlania się do ojczyzn: Litwinów na Litwę, Rosjan do Rosji[15] (129). Jednak gestapo nadzorujące Rosjan, Litwinów i Białorusinów z Suwalszczyzny ignorowało tę zasadę. Miejscowe władze okupacyjne wprost objaśniały ludziom, że wyznaczeni do przesiedlenia „obcy” mają prawo mieszkać w swoich domach tylko do 1 kwietnia 1941 roku. Później zostaną przesiedleni do Generalnej Guberni lub zgodnie ze wspomnieniami świadków tamtych wydarzeń: „wywiezieni na roboty do Niemiec lub razem z Żydami rozstrzelani”[16] (130). Potwierdzają spełnienie tych gróźb wobec opornych dokumenty mówiące o wywózce na roboty do Niemiec, z których wielu nie powróciło[17] (131).

Już po ogłoszeniu rejestracji, ochotników decydowało się bardzo mało, dlatego zwoływano we wsiach zebrania ogółu mieszkańców. Członkowie mieszanych niemiecko-sowieckich komisji, pracujący w Suwałkach, Sejnach, Puńsku i Wiżajnach (o pracy tych komisji w Nowinkach źródeł nie ma), starali się przekonać i przygotować spisy przesiedleńców. Szczególnie naciskali na sołtysów, którym nakazali wysiedlać ze wsi ustaloną liczbę rodzin. Zastraszeni starości nie zawsze jednak słuchali miejscowych władz okupacyjnych.

Sołtysów i chłopów opierających się zaleceniom, a także agitujących przeciw przesiedlaniu się, aresztowano i zamykano w więzieniach, gdzie kontynuowano agitację, nawet przy użyciu siły. Aresztowanego wypuszczano dopiero wtedy, gdy on lub przynajmniej jeden z członków jego rodziny podpisał deklarację o wyjeździe. W przypadku niepowodzenia rejestracji potencjalnych przesiedleńców, którzy zostali, władze niemieckie zamierzały przymusowo ewakuować do Generalnej Guberni, tak jak zrobiły to już z częścią Polaków i Żydów[18] (132).

Bardzo często i przeważnie zawsze spotykamy się z tym samym scenariuszem wyjazdu z rodzinnych stron, mającym mniej lub bardziej przymusowy charakter. Pewna starowierka ze wsi Buda Ruska w powiecie suwalskim krótko powiedziała o przesiedleniu: „Przyszedł i powiedział sołtys wiosną 1941 roku”[19] (133). Inny przykład, podany przez przedstawiciela litewskich chłopów: „Przyszedł sołtys ze spisem i powiedział, że musimy wyjechać do Kalwarii. Kto nie pojedzie, to będzie wywieziony do Lublina [do obozu koncentracyjnego na Majdanku – red.]. Wyjechali wszyscy mieszkańcy naszej wsi”[20] (134). Wśród mieszkańców Suwalszczyzny rozpowszechniły się smutne słowa jednego z Litwinów, który przymuszany do wyjazdu powiedział: „Jeśli już trzeba obowiązkowo wyjechać, to lepiej by powiesili, ale sam za nic się nie powieszę”. Według wspomnień niektórych zsyłanych, miejscowe władze i Niemcy grozili, po wsiach bez przerwy chodzili niemieccy policjanci z psami, przynaglając do szybszego pakowania się i opuszczania swoich domów. Według relacji jednego ze świadków, w czasie wyjazdu jego ojca, bili lejcami, a dzieci szczuli psami, żeby szybciej sadowiły się na sanie. W drodze z domu do granicy towarzyszyły im oddziały esesmańskie (SS), niemiecka policja i żołnierze.

Przykłady te dowodzą, że było to jawne, o charakterze represyjnym, oddziaływanie władz na obywateli „obcych”. Wyrażało się ono nie tylko w warunkach i okolicznościach indywidualnego przyjęcia decyzji o przesiedleniu, ale także i samej jego procedury. Wyjątkowość tych wypadków tkwi w tym, że niemieckie władze wspólnie ze stroną sowiecką, na etapie rejestracji i wysiedlenia z Suwalszczyzny, mocno naciskały i używały siły, stwarzając przy tym pozory dobrowolności potrzebnej do przesiedlenia. W ramach publicznej agitacji w czasie kilku miesięcy powstawały spisy przesiedlonych, w przygotowaniu których brały udział strony przyjmujące, obiecując niektórym ewakuowanym lepsze warunki w nowych miejscach zamieszkania.

Powyższe fakty świadczą, że przesiedlenie Rosjan, Litwinów i Białorusinów z Suwalszczyzny do Litewskiej SSR było przymusową migracją, przedsięwziętą w wyniku porozumienia Związku Radzieckiego i  Trzeciej Rzeszy wobec byłych obywateli polskich, metodą ukrytej, jak i bezpośredniej przemocy. W tej sytuacji mamy do czynienia ze specyficznym przypadkiem mieszanej, międzynarodowej migracji, noszącej charakter dobrowolno-przymusowy i represyjny.

Okupacja i podział Polski w 1939 roku oraz przymusowa migracja większości Rosjan i obywateli pochodzenia rosyjskiego z Suwalszczyzny w 1941 roku były ogromnym ciosem dla społeczności starowierskiej, naruszyły jej tradycje kultywowane przez kilka stuleci na ziemiach Rzeczypospolitej[21] (135). W wyniku migracji opustoszały całe wsie, a na przykład Głęboki Rów, Biała Góra, Nikołajewsk (obecnie Mikołajewo), Buda Ruska, Wodziłki. W zbiorach Państwowego Archiwum w Suwałkach zachował się „Wykaz majątków nieruchomych, opuszczonych (porzuconych) przez starowierców ze wsi Wysoka Góra”[22] (136). Siedemdziesięciu gospodarzy (z nazwiskami i imionami) pozostawiło swoją ziemię o ogólnej powierzchni 341,41 hektara. Były to różnej wielkości gospodarstwa rolne: od kilku setnych do ponad piętnastu hektarów. W uzasadnieniu uznania majątku za opuszczony czytamy: „Właściciel wyjechał do Z.S.R.R. w 1941 roku zrzekając się obywatelstwa polskiego”. Podupadły takie wsie, jak Szury, Lipniaki i inne.

W tymże archiwum zachowały się wykazy gospodarstw po przesiedlonych staroobrzędowcach, a także z innych przyczyn, na przykład zaginięcia na przymusowych robotach w Niemczech czy śmierci podczas działań wojennych[23] (137). W dokumencie „Wykaz gospodarstw po staroobrzędowcach podlegających przejęciu w trybie art. 1. pkt 4 dekretu z dnia 28 XI 1945 r. (Dz.U.R.P. poz. 321) w powiecie augustowskim położonych” mamy następujące dane: w gminie Szczebro-Olszanka, we wsi Pijawne Ruskie, dwudziestu czterech właścicieli pozostawiło obszar wielkości 191,20 hektara (data przejęcia i parcelacji: 5 IV 1945); Walne:  dwóch – 31,05 ha (18 IV 1945); Ateny: dwunastu – 44, 90 ha (16 IV 1945); Nowinka: jeden – 6,08 ha (12 V 1945); Gatne I: dwóch – 42,70 ha (14 III 1945); Gatne II: pięciu  36,40 ha (14 III 1945); Osińska Buda: jeden – 0,29 ha (16 III 1945); Podkrólówek: pięciu – 32,30 ha (20 IV 1945); Sokolne: czterech – 22,30 ha (10 VII 1945); Cisówek: czterech – 31,60 ha (21 IV 1945); Blizna: dwunastu – 48 ha (27 IV 1945). W gminie Dowspuda, we wsi Lipówka: dwóch – 25,08 ha (2 IV 1945); Ludwinowo: jeden – 1,67 ha (14 IV 1945); osada Raczki: czterech – 15,21 ha (14 IV 1945). Ogółem 79 gospodarzy pozostawiło 528,78 hektarów ziemi. Ponadto w spisie podano opuszczone budynki: jeden w Atenach (przejęty 16 IV 1945) i dwa w Pijawnem Ruskiem (5 IV 1945). W archiwum suwalskim znajdują się ponadto szczegółowe opisy nie tylko gruntów, ale i zabudowań (domów, stodół, łaźni) oraz ich wartości szacunkowej w cetnarach metrycznych żyta, takich wsi jak: Ateny, Blizna, Cisówek, Nowinka, Pijawne Ruskie, Walne i inne w gminie Szczebro-Olszanka[24] (138).

Starostwo Powiatowe w Suwałkach w piśmie z 15 czerwca 1947 roku do Wydziału Finansów Rolnych, Działu Rolnictwa i Reform Rolnych Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku donosiło, że na jego terenie pozostały 1863 gospodarstwa opuszczone, w tym: politewskie – 645 o powierzchni 5468 ha, porosyjskie – 975 (6940 ha) i pożydowskie – 243 (732 ha)[25] (139). Gospodarstwa porosyjskie, prawdopodobnie wszystkie lub w większości po staroobrzędowcach, zostały porzucone w wyniku przymusowej akcji przesiedleńczej w 1941 roku, zaginięcia w czasie działań wojennych, zesłania na roboty do Niemiec oraz przesiedlenia do ZSRR w myśl zawartych w 1944 roku umów o wymianie ludności.

Doszło do prawie całkowitego zniszczenia tradycyjnego, ludowego układu bytowania i gospodarowania. Poza tym w 1939 roku Wschodni Kościół Staroobrzędowy, nieposiadający hierarchii duchownej w Rzeczypospolitej[26] (140), tak jak i cały kraj, został podzielony. I chociaż pozostała część na okupowanej Suwalszczyźnie nie została całkowicie zlikwidowana i funkcjonuje do dziś, to jednak po 1941 roku jej rozwój uległ zahamowaniu i dużemu ograniczeniu. Cerkiew musiała funkcjonować bez wielu swoich świątyń, bezcennych ksiąg rękopiśmiennych i drukowanych sprzed 1654 roku i ich późniejszych, ale wartościowych również dla nauki kopii[27] (141), większości swoich przywódców duchowych, oczytanych w piśmie, i większości wiernych, którzy według ustaleń Trzeciej Rzeszy i Rosji Sowieckiej zmuszeni zostali do przesiedlenia się na Litwę. Podczas gdy w 1938 roku w rejonie suwalskim i augustowskim istniało osiem czynnych gmin staroobrzędowych, liczących nie mniej niż 10 tysięcy pomorców[28] (142), to w 1947 pozostały tylko dwie gminy, jeżeli nie brać pod uwagę Wojnowa z około półtora tysiąca wiernych staroprawosławnej cerkwi. Dwie molenny wymagały remontu, a trzy zostały zniszczone w czasie wojny[29] (143). Ponadto wywieziono wspomniane bardzo cenne księgi, a także parareligijne przedmioty oraz ikony.

 

W czasie pierwszej sowieckiej i nazistowskiej okupacji Litwy

Staroobrzędowców wysiedlono do Litewskiej SSR, chociaż spodziewali się oni, że zostaną wywiezieni w głąb ZSRR. Kwestie dotyczące przyjęcia i rozmieszczenia przybyłych z terytorium okupowanego przez Niemców rozwiązywał pełnomocnik ds. przesiedlenia ludności do Litewskiej SSR Petras Kregždė, wybrany decyzją Związku Narodowych Komisarzy (Sownarkom) nr  423 z 17 grudnia 1940 roku. Jego biuro znajdowało się w Kownie i od 5 czerwca podjęło działalność, którą ograniczało specjalne postanowienie Sownarkomu SSSR z 8 stycznia 1941 roku i analogiczne Sownarkomu Litewskiej SSR z 18 stycznia. Dokument ten zawierał kosztorys rozchodów, plan rozmieszczenia przybywających, wykaz urzędów i osób odpowiedzialnych za ich przyjęcie i inne sprawy. Należy zauważyć, że władze sowieckie nie znały wówczas nie tylko dokładnej, ale i przybliżonej liczby przesiedleńców. Chłopów miały rozmieścić w 20 powiatach (ujezdach), zaś robotników i urzędników wysłać do Kowna. Do przyjęcia wyznaczyły cztery przygraniczne punkty w miejscowościach: Kretynga (Kretinga), Taurogi (Tauragė), Kalwaria i Łozdzieje (Lazdijai). Większość (66 proc.) przesiedleńców przyjechała pociągami; 41 transportów przywiozło około 14 tysięcy ludzi. Prawie siedem tysięcy przybyło ciężarówkami, furmankami lub w inny sposób. Zdecydowana większość (87 proc.) dotarła do punktów w ostatnich dniach lutego i w pierwszej dekadzie marca. Przesiedlenie zakończyło się 24 marca 1941 roku.

W odróżnieniu od wojennego i policyjnego charakteru wyprowadzenia z Suwalszczyzny przybyłych na Litwę, tutaj przyjmowali ich cywilni urzędnicy i funkcjonariusze, a na niektórych punktach przygranicznych witali uroczyście, nawet z orkiestrą. Przygotowali dla nich program związany z osiedleniem, zabezpieczeniem pracy i potrzeb materialnych. W praktyce te plany przekształciły się w złożony i nawet trudny do rozwiązania dla władz miejscowych problem o charakterze administracyjnym i gospodarczym. Według oficjalnych dokumentów, rozmieszczenie zakończono 29 maja 1941 roku. Rosjanie z Suwalszczyzny, podobnie jak i inni przesiedleńcy, rozrzuceni zostali w różnych co do wielkości grupach prawie po całej Litwie, głównie w powiatach: tauroskim, rosieńskim, szawelskim, poniewieskim, wyłkowyskim, mariampolskim, a także wiłkomierskim, kowieńskim, kiejdańskim, rokiskim, olickim, wileńskim, trockim i innych[30] (144).

Ich materialne zabezpieczenie i ogólny stan socjalny poszczególnych grup w różnych powiatach układał się niejednakowo i daleko od zadowalającego, nierzadko z wielkimi trudnościami i nawet źle mimo pomocy władz. Ich stan psychiczny można porównać ze stanem ludzi zesłanych, wyrzuconych ze swoich domów, wsi i ojczyzny oraz obudzonych w innym kraju i innej historii, która zawsze należy do obszaru wyznaczonego na mapie. Nie można zapominać, że położenie Rosjan przesiedlonych na Litwę było ciężkie, ale nie da się go porównać z tragedią, jaka spotkała tych wszystkich, którzy pozostali na terytorium okupowanym przez Niemców.

Jednak po 22 czerwca 1941 roku, wraz z początkiem wojny między Niemcami i ZSRR, dalszy los suwalskich (ruskich) przesiedleńców znowu znalazł się w rękach niemieckich władz okupacyjnych, lecz tamto doświadczenie krótkiego zetknięcia się z nią nie zdążyło zatrzeć tego nowego ani po tych trzech miesiącach, ani trzech latach, ani kolejnych dziesięcioleciach, aż do dziś. Zachowało się one w pamięci najstarszego pokolenia starowierców z Suwalszczyzny, chociaż z czasem okraszone zostały nostalgią i wyidealizowane. Jedna ze starszych starowierek drżącym głosem powiedziała: „Zapewne już wkrótce umrę, śni mi się Polska, wzywają mnie pradziadowie i ojczyzna”.

 

Posłowie

Tragicznie układał się dalszy los Rosjan, obywateli Polski przesiedlonych na Litwę w 1941 roku. Wielu przesiedleńców z Suwalszczyzny w czasie okupacji niemieckiej Litwy zostało powtórnie przesiedlonych w czerwcu 1943 roku. Musieli oni ustąpić miejsca niemieckim kolonistom. Niektórzy z nich byli represjonowani, rozstrzelani lub wywiezieni na roboty do Niemiec. Na początku drugiej okupacji sowieckiej Litwy, w czasie litewskiego powstania, dziesiątki Rosjan ucierpiało bądź zostało rozstrzelanych przez oddziały partyzanckie, które uznawały ich bowiem za wrogów i kolonistów. W odróżnieniu od Litwinów, których od 35 do 80 procent wróciło po wojnie na Suwalszczyznę, wykorzystując repatriację obywateli narodowości polskiej z ZSRR, tylko niewielu starowiercom udało się wrócić do Polski. Wielu z nich nie mogło odnaleźć się na wsi ogarniętej wojną partyzancką i kolektywizacją, więc przesiedlili się do miast takich, jak Kłajpeda, Šilutė, Kowno, Wilno. Najwięcej wyjechało do dwóch pierwszych, gdzie udało się im zorganizować oddzielne gminy wyznaniowe. W niektórych wsiach i miejscowościach pozostały już tylko pojedyncze rodziny, na przykład w Šienkie z 12 rodzin z Polski w 1998 roku była już tylko jedna[31] (145). Dzieląc los zesłanych, byli suwalscy starowiercy, powoli wtopili się w religijne i ogólnospołeczne życie zarówno sowieckiej, jak i współczesnej wolnej Litwy. Odegrali oni i dalej odgrywają ważną rolę w historii Staroprawosławnej Pomorskiej Cerkwi na Litwie.



Przypisy

 

[1] Kłajpedę do Rzeszy przyłączono w 1939 roku.

[2] A.L. Arbušauskaitė: Gyventojų mainai tarp Lietuvos ir Vokietijos pagal 1941 metų sausio dienos sutartį. Klaipėda 2003. Ponadto przydatne okazały się następujące opracowania: J. Sobczak: Hitlerowskie przesiedlenie ludności niemieckiej w dobie II wojny światowej. Poznań 1966; Hitler–Stalin–Pakt 1939. Das Ende Ostmitteleuropas? Herausgegeben von Ervin Oberländer. Frankfurt am Main 1989; TSRS–Vokietija (СССРГермания) sudarė J. Felštinskis. Vilnius 1989; H. Stossun: Die Umsiedlungen der Deutschen aus Lithauen während des Zweiten Weltkrieges. Marburg–Lahn 1993; B. Kižienė: Prievarta perkeltujų iş Suvalkųkaršto 1941 m. į Lietuvą asmenų problemos, Molotovo–Ribentropo pakto pasekmės: 1997 m. rugpjūčio 22–23 d. konferencijos Marijampolėje medžaga. Vilnius 1998 p. 86–102; П. Полян: Не по своей волеИстория и география принудительных миграций в СССР. Москва 2001; S. Dębski: Między Berlinem a Moskwą. Stosunki niemiecko-sowieckie 1939–1941. Warszawa 2003.

[3] Tekst porozumienia w języku litewskim podaje A.L. Arbušauskaitė: op. cit. s. 210–215; na s. 208 tytuł i początek porozumienia (s. 209) w jęz. rosyjskim i niemieckim.

[4] Szczegółowo o klasyfikacji przymusowych migracji zob. П. Полян: op.cit. [wstęp].

[5] A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 17.

[6] A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 17.

[7] Tekst traktatu i protokołu poufnego zob. TSRS–Vokietija 1939 (СССР–Германия 1939)… d. 1: 1939: TSRS ir Vokietijos santykių dokumentinėmedžiaga 1939 m. balandžo – spalio mėn s. 107–109.

[8] A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 61 napisała, że nie wie, dlaczego w umowie pojawili się Białorusini, a nie Rosjanie. Widocznie do tekstu wkradł się błąd, ponieważ o przesiedleniu Białorusinów z terytorium znajdującego się pod jurysdykcją lub w sferze wpływów Niemiec, było przewidziane jeszcze w uzupełnieniu do umowy „o granicy i przyjaźni” z 28 września 1939 roku.

[9]A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 134.

[10] Niemcy nie kryli się z celami przesiedlenia i otwarcie o tym pisali, np. w dokumencie z kwietnia 1941 r. w związku z zakończeniem przesiedlenia. Cytaty z pisma ministra spraw wewnętrznych do oberprezydenta Prus Wschodnich Ericha Kocha zamieszcza A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 125.

[11] S. Dębski: op. cit. s. 197.

[12] S. Dębski: op. cit. s. 203 podaje, że „W ramach ewakuacji Niemców z Estonii i Łotwy do Rzeszy wyjechało, według odnalezionych przeze mnie nieznanych wcześniej źródeł sowieckich, odpowiednio 10 954 i 7813 osób [w przyp. podaje za: Boczkariew do Wyszynskiego 5 kwietnia 1941, AWP, F. 082, op. 24, pap. 107, d. 19, k. 197]. Niestety, trudno jest ustalić liczbę osób ewakuowanych z Litwy, wiadomo natomiast, iż podczas tej operacji do Litewskiej SSR przesiedlono z okręgów kłajpedzkiego i suwalskiego 19 062 osoby [w przyp. podaje za: Pozdniakow do Wyszynskiego, 5 marca 1940, AWP, F. 082, op. 24, pap. 107, d. 18, k. 59–60.].

[13] A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 134.

[14] O przesiedleniu rosyjskich starowierców: Wywiad z M. Siemienowem zapisał G. Potaszenko. Wilno 2002 [archiwum prywatne G. Potaszenki]; Wywiad z G. Legenzowem (ur. 1924) zapisał G. Potaszenko. Kłajpeda 2001 [archiwum pryw. G. Potaszenki]; Wywiad z Pelagią Jelisiejewną I. (ur. 1922) zapisała R. Szukiene 8 IV 1999 w Šilute [kopia, pryw. archiwum G. Potaszenki]; G. Legenzow: Historia gminy staroobrzędowej w Kłajpedzie [w jęz. ros., maszynopis, lata 90. XX w.].

[15] Zob. O. Burauskaitė-Vaznelienė: Suvalkų krašto lituvių trėmimas (pagal SSRS–Vokietijos 1941 m. sausio 10 d. sutartį). Punskas 1997 s. 42.

[16] Cyt. za A. Arbušauskaitė: op. cit. s. 116.

[17] Np. Niemcy wywieźli na roboty Fiodora Firsonia ze wsi Bór koło Augustowa, Stefana Borzymowskiego, Matrony Antipowej. Protokoły pozostałych po nich gospodarstw znajdują się w APS zespół 312 sygn 117, 119, 120 i inne.

[18] Ibidem s. 117.

[19] Wywiad z Pelagią Jelisiejewną I. (ur. 1922 r.) zapisała R. Szukiene 8 IV 1999 w Šilute (kopia), prywatne archiwum G. Potaszenki.

[20] Cyt. z A. Arbušauskaitė: op. cit., s. 116.

[21] Podstawowa literatura na temat historii starowierców w Polsce, ich religijnych i kulturalnych tradycjach: E. Iwaniec: Z dziejów staroobrzędowców na ziemiach polskich XVII–XX wieku. Warszawa 1977; Z. Jaroszewicz-Pieresławcew: Starowiercy w Polsce i ich księgi. Olsztyn 1995.

[22] APS zespół 38. Starostwo Powiatowe Suwalskie (SPS) sygn. 44 k. 36, 37.

[23] APS. Spis zdawczo-odbiorczy nr 1 materiałów archiwalnych… do zespołu 312 przekazanych do Archiwum Państwowego w Suwałkach. Augustów 31. 07. 2000 r. zawiera kolejno pod sygn. 109: Akta gospodarstw po staroobrzędowcach (1945–1951) sygn. 110: i 111: wsi Ateny; sygn. 115: wsi Blizna; 123 i 124: wsi Cisówek; 131: Gatne I, 133 i 134: Gatne II; 135: Kopanica; 137 i 148: Nowinka; 139: Osińska Buda; 140: Pijawne Ruskie; 146 i 147: Sokolne; 149 i 150: Walne.

[24] Ibidem.

[25] APS. SPS zespół 38 sygn. 114 k. 1.

[26] Tak brzmiała nazwa oficjalna wyznania będącego odłamem prawosławia, uznanego przez państwo polskie w 1928 roku. Ukonstytuował się on na mocy ustawy z 22 marca 1928 r. DzU nr 38 poz. 363; Monitor Polski nr 21 poz. 428. 41 s. 2 z września 1928 r.

[27] Niektóre z nich udało się Z. Jaroszewicz-Pieresławcew opisać w czasie jednej (1998) z cyklu ekspedycji organizowanych przez Uniwersytet Wileński (opisy księgozbiorów świątyń i prywatnych w archiwum własnym autorki).

[28] Wówczas w powiatach suwalskim i augustowskim funkcjonowały następujące gminy wyznaniowe ze świątyniami; w pow. suwalskim: w Aleksandrowie, Głębokim Rowie, Pogorzelcu, Suwałkach, Sztabinkach, Wodziłkach; w pow. augustowskim: w Gabowych Grądach i Pijawnem Ruskiem; zob. Список старообрядческих общин Польши. Календарь Высшего Старообрядческого Совета в Польше. Вильно 1938 с. 41–43; Z. Jaroszewicz-Pieresławcew: op. cit. s. 53.

[29] W 1947 r. czynne były świątynie (molenny) w Wojnowie, Wodziłkach i Gabowych Grądach; zob. Z. Jaroszewicz-Pieresławcew: op. cit. s. 57.    

[30] A. Arbušauskaitė: op. cit., s. 128–134.

[31] Wsie zamieszkałe m.in. przez starowierców z Polski były kompleksowo badane w trakcie ekspedycji zorganizowanej w 1998 r. przez Instytut Historii Uniwersytetu Wileńskiego (autor niniejszego artykułu był jednym ze współorganizatorów), z udziałem językoznawców, muzykologów i etnografa z tego Uniwersytetu i innych uczelni wileńskich oraz historyka książki z WSP w Olsztynie – Z. Jaroszewicz-Pieresławcew.

 


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Świąteczna Księgarnia Pogranicza

 

 

 POGRANICZE NA ŚWIĘTA 

NOWOŚCI POGRANICZA Z 2018 ROKU TANIEJ!

Filmy

Gucio Zaczarowany. Księga Dzieciństwa  

 

Obrus Babci Krystyny  / Grandma Christina’s tablecloth

 

Zbigniew Machej w Krasnogrudzie

| 25.07.2018 | Krasnogruda

 

Leszek Szaruga w Krasnogrudzie

| 27.10.2018 | Krasnogruda

 

Andrzej Jagodziński | 18.07.2018 | Krasnogruda

 

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2017 r. do 31.12.2017 r. wyniosła 292.029,67 zł.

W 2017 roku Fundacja uzyskała również kwotę 12.221,60 zł w formie wpłat z 1% podatku.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI