"To poeta schodzący tam, gdzie strumienie różnych języków biorą swój początek" - Krzysztof Czyżewski o Vladasie Braziūnasie

Krzysztof Czyżewski o wieczorze poetyckim z udziałem litewskiego poety i premierze tomu poetyckiego "Stół góra ołtarna".

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Jakiego to gościa miałem na moście! Vladas Braziūnas przybywa z samych trzewi poezji. Zapytany o związki z Miłoszem, odpowiedział, że jest dopływem jego podziemnej rzeki. To poeta schodzący tam, gdzie strumienie różnych języków biorą swój początek, zanim sylaby zamkną się w słowa, do kuźni stwarzania świata. Tam bije „rytm Braziūnasowy”, przesnuty melancholią długich otwartych sylab z prabałtyckiej Północy, spod starej inflanckiej granicy. Jego góra też pnie się w głąb, ku mocom bóstw chtonicznych, które płaskowyż stołu ołtarnego odwracają ku ziemi, przez co niebo zszyte jest ściegiem codzienności z materią życia. Niebo jest tutaj pośrodku Góry. Jak w heksagramie Księgi Przemian o Poskramiającej Sile Wielkiego – by trzymać razem podzielone i rozpadające się, człowiek musi się zatrzymać i zanurzać w głąb, ucząc się słów i czynności z praczasów.

Gdy czytał wiersze, słychać było „zaśpiew starogreckich misteriów”. W pewnym momencie zaśpiewał starowieczną dainę o kaczuszce-szaruszce płynącej przez środek jeziora, rannym świtem zdradzającej myśliwemu-poecie tajemnicę poezji: Zarzucę sieć z czerwonego jedwabiu, jutrzenki nie poznasz. Sieć podniosę, dzieci wypuszczę, sama odlecę. Sieć w rzęsę wodną, dzieci między trzciny, sama w łozinę…

Jego Poswolszczyzna osadzona jest na kamieniach wyżłobionych w misy i miseczki przez Selów i inne wymarłe plemiona bałtyjskie, razem z Prusami zamieszkujące Cymbrię. Dzisiaj, obok Litwinów żyją tu Łotysze i Rosjanie, ostatni strażnicy pamięci karaimów i starowierów. Długo szukał śladów synagogi w Poswolu, aż okazało się, że została przebudowana na jakiś magazyn. Ale Braziūnasowa poliglosja czerpie soki z wielu innych źródeł, bałkańskich i kaukaskich, z Nabokova i Sigitasa Gedy; tłumaczył Rilkego i „Kobziarza” Szewczenki; pisze wiersze dla dzieci. Mówią o nim w Litwie „kalbos dailidė” (cieśla słowa).

Litwa jest młodym państwem, ale jak rzadko które dojrzałym do poezji. Krytycy literaccy wskazują pięć najlepszych książek, ale to nie oni wybierają Książkę Roku. To czytelnicy uznali za nią tom poezji Braziūnasa. Trudne, tajemnicze i wieloznaczeniowe wiersze. Momentami przypominające hieroglificzną twórczość Celana. I podobnie jak ona stwarzające język od początku. Agnieszka Rembiałkowska: „Stół góra ołtarza” jest jak zapis kolejnych obrotów kalejdoskopu, ciągle te same szkła tworzą miriady wzorów. Kosmologia, geologia, biologia, etnologia, historia, mitologia, lingwistyka i erotyka – uczestniczą w „przymierzu mirażu”. Właściwa akcja toczy się „na skraju czasu”, na skraju pól semantycznych. Okruchy języka – morfemy, słowa, ich sploty – niosą w sobie pamięć poprzednich kontekstów, a kiedy po wstrząsie kalejdoskopu zmieniają pozycję, zmienia się też w jakiś sposób konfiguracja kodowanych elementów rzeczywistości.

Fantastyczna praca tłumaczki. Nie miała komfortu wybierania wierszy. W serii „Inicjał” wydajemy dwujęzyczne, ale przede wszystkim całe tomy poetyckie, z szacunkiem odnosząc się do konstelacji wierszy układanych przez poetki i poetów. Książka Braziūnasa, z bardzo ciekawym posłowiem tłumaczki liczy ponad 250 stron. Minęło wiele lat od czasu, kiedy na Sejmikach Literackich, czyli litewsko-polskich warsztatach dla tłumaczy w Krasnogrudzie, Agnieszka Rembiałkowska porywała się na pierwsze próby tłumaczenia poezji, która wydawała się nieprzekładalna. Znajdując dla niej idiom w polszczyźnie, dokonała czegoś więcej niż tylko przekładu z języka litewskiego.

słuchanie wiersza

mówili, zaśpiew starogreckich misteriów
misteria może inne, ten sam posępny pogłos
fraz, co otula i scala, nie dzieli
nie rządzi, tylko świeci wspólne i modre

błękitne podniebie mowy, światła zlewają się w miękką
gładką dłoń matki, pieszczotę bez końca
niepodległą starości, nieświadomie piękną
niewymienną, niepodzielną na zwierciadło i obraz

mówili, twarz się wyłania jak wykuta w kamieniu
widzieli, cisza cię wchłania – Kopta, Hetytę, Hellena

3 lipca 2018

O książce "Stół góra ołtarna"

 


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

POGRANICZE - LATO 2018 WOLNOŚĆ / SOLIDARNOŚĆ 1918 / 1968

PROGRAM LATA

 

Europejska Nagroda Kultury Księżniczki Małgorzaty dla Pogranicza przyznawana przez Europejską Fundację Kultury z siedzibą w Amsterdamie.

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2016 r. do 31.12.2016 r. wyniosła 254.355,17 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt cztery tysiące trzysta pięćdziesiąt pięć zł 17/100).

W 2016 roku Fundacja uzyskała również kwotę 9.230,90 zł w formie wpłat z 1% podatku.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Towarzystwo Inwestycji Społeczno – Ekonomicznych S.A. w Warszawie udzieliło nam pożyczki na zamknięcie inwestycji oraz pomogło zorganizować montaż finansowy przy współpracy z Polskim Bankiem Spółdzielczym w Ciechanowie dla zapewnienia pełnej płynności przy prowadzeniu inwestycji związanej z rewitalizacją zabytkowego kompleksu dworskiego w Krasnogrudzie, w którym powstaje Międzynarodowe Centrum Dialogu.

www.tise.pl

Informacja o plikach cookies

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Biuletyn Pogranicza" w Twojej skrzynce

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI