Wysiedleńcy ze wsi Sztabinki

Jak jezioro Gałduś łączy lub dzieli (zależnie od okoliczności) Litwę od Polski, tak jezioro Sztabinki łączy wieś o tej samej nazwie ze wsią Żegary. Nawet dużo większa część tego jeziora znajduje się w terytorium wsi Sztabinki – jego południowa część rozszerza się do pó kilometra. Dlatego w 60-lecie opisanych wypadków z innych wsi, nie wypadało pominąć Sztabinek. Tym bardziej, że od dawnych wieków posiadłość dookoła tego jeziora była własnością tego samego pana.


Można tylko zgadywać, jakiej narodowości byli pierwsi mieszkańcy, którymi w XV wieku zaczęto zasiedlać puszczę, która powstała po wyniszczeniu przez Krzyżaków narodu jaćwieskiego. W opisach z 1538 roku wspomnano, że osiedlano ludźmi znad litewsko-ruskiego pogranicza okolic Niemna. Jednak musiało zostać i część Jadźwingów, o tym świadczy nazwa jeziora. Stabings w języku jaćwieskim znaczył kamień, w języku litewskim stabas – figura, bożek. A kamieni polodowcowych tu nigdy nie brakowało.
Przed kilku laty zwiedzając Uniwersytet Wileński razem z córką, było miło odczytać w nazewnictwie dawnych nazw jezior i rzek powstałych po Jćwingach, również nazwę jeziora tak dobrze nam znanego i położonego blisko naszej ojcowizny.
Napisać o wysiedleńcach ze wsi Sztabinki z 1940/41 roku musiałem i z tego powodu, że takiej wsi jaka istniała przed wojną już nie ma. Wtedy mieszkało tu tylko 6 rodzin polskich i aż 46 rodzin rosyjsko-staroobrzędowców. Oni wszyscy wyjechali do ówczesnej LSRR. Do pozostawionych gospodarstw wróciły tylko rodziny Potaszników i Moskalowów. Pozostawione bez właścicieli grunty zostały po wojnie upaństwowione i w 1952 roku zostało utworzone Państwowe Gospodarstwo Rolne, które rozwijało się do czasu rozpadu Polski Ludowej.
Wiadomości zebrałem z opowiadań braci Jerofieja i Grigorija Moskalowów, którzy po wojnie podzielili się przedsiębiorstwem ojca Nikifora. Druga rodzina – Potaszników była bezdzietna i po ich śmierci gospodarstwo przeszło w obce ręce. To, że dokładnie spisałem nazwiska i imiona właścicieli pozostawionych gospodarstw zawdzięczam nie dobrej pamięci urodzonego 28 września 1921 roku Jerofieja (u nas nazywanego Rafiejem), ale temu, że przez wiele lat był on radnym i sołtysem i u niego pozostał przedwojenny spis mieszkańców. Chciałem nawet dokładnie z tej listy spisać, ale na to mi nie pozwolił. Widocznie jak wiele innych rzeczy, nie jest to dozwolone innowiercom, dlatego tylko mi dyktował, a ja kolejno zapisywałem. Mogłem zapisać z błędami, tak dawno pisałem w języku rosyjskim:
 

Szilingowskij Makar, Szilingowskij Sidor
Aleksiejew Dziej – mieszkał przy mogiłkach, Aleksiejew Izod – jego syn
Bondarow Iwan – ur. W 1908 r, Bondarow Michił – sołtys wsi, obaj bracia to krewni Moskalowów
Aleksiejew Grigorij
Proszkin Pachom – stolarz bez ziemi, Proszkin Anna – jego siostra
Jakowlew Jehor
Moskalow Nikifor – ojciec rozmówców
Aleksiejew Iwan
Kuźniecow Iwan – może krewny obecnego przedsiębiorcy?
Potaszkin Siemon
Aleksiejew Jakim – mieszkał przy jeziorze
Potaszkin Stiepan – wrócił do domu
Jegorow Foma – stały wędkarz
Jechimowa Daria
Potaszkin Stiepan, Potaszkin Platon – to bracia
Morozowa Praskowia
Nowiczenko Kirił
Bondarow Jefim, Bondarow Nikita
Jankowlew Siergiej
Wolodofiew Jefim, Wolodofiew Jewoałampiej
Golobiew Dieniow
Solowiow Karp
Siemionow Awierkiej – urodzony w 1906 r.
Wolodajew Jewdokieja
Szrapajew Patap
Potaszkin Iwan – o przezwisku „Garbaty”, Potaszkin Fiodor – syn tamtego
Potaszkin Michaił – sąsiad, Potaszkin Mierkurij – brat poprzedniego
Butyłow Wasilij
Bondarow Gałtion, Bondarow Nikita – ojciec poprzedniego, Bondarow Archip
Fiodorow Iwan – „Żuk” pochodził ze wsi Olszanka
Jankowlew Jakow – „Beznogi”
Potaszkin Porfirij – brat Platona
Jakowlew Siewastiej
Jegorow Ewgienija
Jewodawowa Fieinija – Fietija

Tak jak Litwinów, ich również straszono, że jeśli odmówią wyjazdu, to zostaną deportowani gdzieś w województwo lubelskie lub w głąb Niemiec. Tak Niemcy zrobili z mieszkańcami Grabowych Grondów, skąd pochodzi Rafieja – żona Fiedora. Oskarżono ich o współpracę z partyzantka radziecką, zrobił to sołtys – Polak. Zginął od swoich utopiony w rzece, jego zwłoki wyłowiono dopiero po kilku miesiącach, a mieszkańcy po wojnie wrócili w swoje gospodarstwa. Obecnie istnieje tam amatorski zespół spiewaczy.
Do Litwy wyjechało 278 ludzi. Tu pozosawili 550 morgów, czyli 313 hektarów nieurodzajnej, ale swojej ziemi. Przy granicy we wsi Kalewiszki stał już rosyjski żołnierz i spisywał co przewożą i dokąd mają się udać. Rodzinę Moskalowów wysłano aż do powiatu Zararai, blisko Łotwy. Następnie przyszli Niemcy, ich rodzinę zapisali na roboty do Niemic. Przez miesiąc trzymali w Białymstoku, krócej w obozie pabianickim i ze względu na starczy wiek rodziców, odesłano do Suwałk. Tu dowiadywano się, czy któryś z okolicznych Niemców nie potrzebuje pracowników. Odezwał się ówczesny zarządca majątku Krasnogruda – Fraze Henry.
Tu przepracował półtora roku. Bardzo przeżywał Rafiej, gdy bronując na wysokiej górze widział rodzinny dom. Tym bardziej, że miejscowy robotnik znany z tego, że w 1920 roku napadał na mieszkańców Warwiszek za granicą mówił „tobie Rafieju dam w czapkę n...... jeśli ty wrócisz do swego domu”. I kiedy po kilku latach spotkali się w Sejnach, ten powiedział „daj czapkę, ale nową”. Mnie to przypominało wypowiedzi poprzedniego proboszcza, gdy straszył Litwinów, że nie będą mogli odprawiać w bazylice nabożeństw w swoim języku.
Zapewne niektórym czytelnikom należy wyjaśnić, skąd tu wśród litewskich i polskich miejscowości znalazła się wieś rosyjskich staroobrzędowców. O tym szeroko pisał w „Auszże” Eugeniusz Pietruszkiewicz jeszcze kilka lat temu. Ja tu tylko dodam, że w latach 1653-66 patriarcha Rusi Nikon za przyzwoleniem cara Aleksieja Michaiłowa unowocześnił ich starą wiarę, wprowadzając prawosławie. A którzy mieszkańcy temu się sprzeciwili, musieli opuszczać państwo rosyjskie. W ten sposób znaleźli się na terenach ówczesnej Polski i WKL, gdzie znaleźli schronienie na wiele lat.
O swojej wierze i obyczajach dużo mi opowiedziała córka Grigorija (Griszy) – Tatiana (Tania) Moskalow-Górska. Ona od 10 lat jest w Suwałkach katechetką dla dzieci Suwalszczyzny. A dlaczego w Suwałkach? Ponieważ tam w latach osiemdziesiątych została wybudowana piękna cerkiew – molenna. Fundusze na budowę uzyskano za wyprzedaną cerkiew z Pogorzelca do Gib. Dużo im pomógł pochodzący z Francji współwyznawca Piemienow Leonid, jak pisały o nim gazety: gdy zmarła mu żona, zawiózł jej zwłoki do Wilna, skąd pochodzili i padł niezywy na jej grób. Serce nie wytrzymało.
Z panią Tanią można przegadać cały dzień. Ona średniego wzrostu, lat też podobnych (nie wypadało kobiety pytać), piekna kobieta. Na wiosnę pochowała swą matkę, obecnie opiekuje się staruszkiem ojcem i ze starszym synem remontuje rodzinny dom. Bardzo jej się podobało, że zbieram historię wsi. Ona również jest zakochana w ojcowiźnie, w pięknym jeziorze Pire – w jego wodzie w ósmy dzień po urodzeniu, w miesiącu styczniu została ochrzczona. Trochę zazdrości Litwinom, że w miejscach publicznych jeszcze mówią po litewsku. Jej uczniowie po wyjściu z lekcji mówią tylko po polsku.
Czytając o powojennych walkach partyzantów na Litwie, znalzłem wzmiankę, że wśród wojsk radzieckich i milicji było dużo staroobrzędowców znających język litewski. Zapytany o to, pan Rafiej temu nie zaprzecza. Jednak przytacza wypadek, gdy jego kuzyn będąc w „stribai” (od rosyjskiego – strzelcy) uratował partyzantowi życie. Gdy otoczono pewne gospodarstwo w rejonie łazdijskim, żołnierze wysłali swego striba, aby zobaczył, czy w stodole na wyżkach nikt się nie ukrywa. Ten wchodzi po drabinie i widzi, że faktycznie w kącie na słomie jest kilku uzbrojonych mężczyzn, a wśród nich tacy, z którymi chodził na zabawy. W dół krzyczy „nikawo niet” – nie ma nikogo. Wojsko się wycofało z obejścia, jeszcze narugało temu , który doniósł.
Rodzina Moskalowów, jak sąsiadom przystało, nadal ma związek z Litwą i Litwinami. Siostry Tani znalazły tam mężów, dwie córki Jerofieja również w Litwie stworzyły rodziny. Nie czują się tam obco, a ich dzieci tu spędzają wakacje, urlopy.

P. Dapkiewicz: „Wysiedleńcy ze wsi Sztabinki”: „Przegląd Sejneński”, 2002, nr 2


Komentarze:

Dodaj swój komentarz:

Imię i nazwisko:*

Adres e-mail:*

Treść:*

ładowanie...

Kod z obrazka:*

 

 pola oznaczone * są wymagane

Szukaj na stronie

Od 1 września

Dwór Miłosza w Krasnogrudzie

czynny od poniedziałku do piątku 10.00 - 16.00

 

 

 

 Instytucja współprowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.

 

  Instytucja Kultury Województwa Podlaskiego

 

IV Kongres Archiwistyki Społecznej

"Krasnogrudzkie Archiwum Pogranicza. Opowieść Małgorzaty Sporek-Czyżewskiej" 

 

  

 

SEJNEŃSKA KSIĘGA BAŚNI- OPOWIADA POMYSŁODAWCZYNI BOŻENA SZROEDER

 

,,Atlas Sejneńskiego Nieba" 

wystawa Małgorzaty Dmitruk, Biała Synagoga

 

  

,,Żegaryszki II i Inne" 

wystawa Krzysztofa Czyżewskiego, Krasnogruda, aleja Gabrielii

 

 

  

 

 

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele, kochani Rodzice, Sąsiedzi, Goście Sejn i Krasnogrudy, 

Bardzo zachęcamy do wsparcia Fundacji Pogranicze 1%-em Waszego podatku. Pomoc taka dla nas w dzisiejszych czasach jest jedną z możliwych dróg utrzymania naszego miejsca.  

Jak można przekazać 1% swojego podatku dla Organizacji Pożytku Publicznego jaką jest Fundacja Pogranicze? W zeznaniu podatkowym należy wpisać KRS Fundacji Pogranicze: 0000178248.

 

 

 

 

 

Oferta edukacyjna

Darowizny uzyskane przez Fundację Pogranicze

W związku z otrzymaniem darowizn, na podstawie art. 18 ust. 1f, pkt 2 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397, ze zmianami), Fundacja Pogranicze podaje do publicznej informacji, że łączna kwota uzyskana z tego tytułu w okresie od 01.01.2020 r. do 31.12.2020 r. wyniosła 88.736,29 zł.

W 2020 roku Fundacja uzyskała również kwotę 9.545,20 zł w formie wpłat z 1% podatku oraz 5.667,98 z tytułu zbiórki publicznej nr 2018/2901/OR.

Otrzymane darowizny Fundacja Pogranicze w całości przeznaczyła na realizację działań statutowych.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

INFORMACJA O POLITYCE PRYWATNOŚCI